Dálkovy pochod J. A. Komenského

Wracamy do Czech, tym razem na nasz celownik wpada Dálkovy pochod a běh J. A. Komenského. Impreza odbywa się niedaleko, bo w rejonach Ostrawy. Niestety jest jeden problem, a mianowicie miejsce startu i mety to dwa różne punkty i do samochodu trzeba dostać się na własną rękę. Do wyboru kilka dystansów pochod 50km i 25km oraz bieg 21km i 12km. Wybieramy dystans 50km.

mapa

Słowem wyjaśnienia, pochod to zazwyczaj w Czechach impreza, która ma długoletnią tradycję. Większość uczestników to piechurzy, pojawiają się też biegacze, ale nie ma klasyfikacji oraz medali, a zazwyczaj na koniec otrzymamy pamiątkowy dyplom. Dlatego takie biegi traktujemy jako możliwość zwiedzenia, a przy okazji robimy kilometry w górach.

Niestety jak to zwykle bywa wyjazd o 4:30 rano, żeby zdążyć  na start na 7:15. Ostarawa to co najwyżej pagórki, a profil trasy prezentuje się następująco:

profil

Rozpoczynamy z dworca kolejowego w mieście Suchdal nad Odru. Początek to pierwsze 5 km pod górkę asfaltem i drogą szutrową.  Do zaliczenia nie ma tym razem punktów kontrolnych w postaci pieczątek, więc wszystko na zasadzie rozrywki.

cz5

Pierwszym punktem orientacyjnym, do którego zmierzamy to Fulnek na 7km. Droga przechodzi przez pola i jest sporo zbiegów.

20150328_092937

Kolejnym punktem kontrolnym jest miasto Bilovec. To jedno z większych miast w regionie i warte zobaczenia.

cz3

Na szczycie znajdziemy mały pałac, obok którego prowadzi szlak.

20150328_081502

W Bilovcu planujemy krótką przerwę na zupę i Kofolę. W tym samym czasie rusza bieg 21km i mamy okazję być prześcignięci przez całą stawkę.

cz1

W tym momencie szlak robi się bardziej przyjazny i płaski. Zbliżamy się do mety, która zlokalizowana jest w mieście Poruba. Do głosu dochodzi zmęczenie, bo Wojtek zaczyna pytać przechodzących turystów czy jeszcze daleko do Poruby.

cz6

Meta zlokalizowana jest w budynku klubu sportowego i tu panuje trochę zamieszania, ponieważ niedawno skończył się bieg. Odbieramy nasze dyplomy i planujemy powrót na start. Wyszło 47km w czasie 5h i 30 minut, więc jest dobrze.

dyp

Akurat tym razem udaje się szybko załapać połączenie tramwajem i pociągiem. Wszystko w niecałą godzinę, przy czym pociągi jeżdżą w Czechach 120km/h.

wojt

To w zasadzie ostatni sprawdzian Wojtka przed Paryżem,  następnym jego dłuższym bieganiem będzie maraton pod wieżą Eifla.

Comments

comments

Jacek GOULTRA.PL

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *