Endomondo – nowy wygląd

Tak jak wszyscy, my także zostaliśmy zaskoczeni nowym wyglądem najbardziej popularnej platformy treningowej jaką jest ENDOMONDO. Endomondo totaki treningowy Facebook, jednak oferujący nam wiele ciekawych narzędzi do analizy treningów i coś co zdecydowanie wzbogaca tę platformę czyli możliwość rywalizacji z innymi użytkownikami.

Nie chcieliśmy od razu komentować zmian, które zostały wprowadzone, a daliśmy sobie trochę więcej czasu na przejrzenie nowej funkcjonalności. Co ciekawe, nie wszystkie podstrony zostały całkowicie zmodernizowane, a tak naprawdę zmiana dotyczy pola analizy treningów oraz przeglądania historii. Aplikacja mobilna w tym momencie nie doczekała się zmian, parametrem korespondującym z nową wersją jest suma aktywności w postaci okręgów jak w kalendarzu.

Cały proces przypomina przeobrażenie jakie ostatnio przeszedł serwis Garmin Connect, czyli wszystko modern, ale czy to wszystko zyskuje również na funkcjonalności?

Kalendarz

Pierwsza rzecz, która zdecydowanie rzuca się w oczy to widok kalendarza. Piktogramy dyscyplin sportowych, zostały zmienione na okręgi z sumarycznym czasem trwania aktywności. Z okręgów niestety nie wynika ilość wykonanych treningów np. kilka treningów biegowych to jeden okrąg.

cal1

Najechanie myszką na okrąg wyświetli ilość treningów, ale w starszej wersji rozwiązanie obrazujące dyscyplinę było bardziej przejrzyste.

Sam jednak kalendarz jest większy, sam wygląd jest bardziej atrakcyjny, tyle że zobrazowanie treningów średnie. Operacje na tym polu wymagają od nas większej ilości klikania (np. przejście do kolejnego miesiąca).

Analiza treningu

W tym polu nasza pierwsza reakcja była WOW, graficy odrobili zadanie domowe, wszystko zgrabne, kolorowe, po głębszej analizie można jednak zauważyć kilka braków.

Obszar analizy treningu został podzielony na trzy obszary. Na samej górze zobaczymy tło treningu, do którego lądują wszystkie zdjęcia wcześniej wrzucone do treningu.

tr1

Akurat to rozwiązanie jest naprawdę ciekawe, a dodatkowo z prawej strony znajdziemy podsumowanie treningu.

Dodatkowo Endomondo, zaczyna samo nazywać nasze treningi w oparciu o porę dnia i dyscyplinę, co jest podobne do rozwiązania zastosowanego w Garmin Connect (w ich przypadku zastosowano nazewnictwo oparte o lokalizację). Nazwę zmieniamy w polu edycji treningu.

Edycję rozwijamy przez wybranie strzałki i wybór pola EDIT

edycja

Środkowa część ekranu to dodatkowe dane o treningu. Tutaj niestety czegoś brakuje, a mianowicie szczegóły zostały zredukowane do minimum co jest sporym krokiem w tył.

tr2

Zwyczajowo w tym polu, mieliśmy dostępne wszystkie dodatkowe informacje, takie jak kadencja, tętno i inne. Brak tych informacji powoduje spory ubytek w analizie danych. W zamian możemy dodać dowolny hashtag np: #gdziesąmojedane?

11078171_554915904648808_8438508921638636135_n

Ostatnim polem analizy jest wykres. W polu tym odnajdziemy utracone wcześniej informacje, których bezskutecznie szukaliśmy obok mapy. Samo pole wykresu odżyło, jest znacznie więcej kolorów został poprawiony kontrast. Dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie podziałki dla średnich wartości, np. średniego tętna czy tempa, ale to takie nasze marzenia.

tr3

Dodatkowo, gdy chcemy podejrzeć szczegółowe tempo na okrążeniach, spotka nas niemiła niespodzianka. Dla dłuższych aktywności Endomondo wyznacza autolap na wygodny dla siebie interwał, a wejście w poszczególne kilometry odbywa się przez kliknięcie w dany słupek wykresu.

lapy1

Ciekawym dodatkiem, którego nie było, jest porównanie najlepszych czasów na określonych dystansach w trakcie treningu. To nowa funkcja i bardzo przypadła nam do gustu.

bd

Pozostała część portalu na dzień dzisiejszy nie uległa zmianie i niestety można odnieść wrażenie, że jesteśmy w dwóch osobnych aplikacjach, a to co je łączy to wspólna kolorystyka.

Podsumowanie

Odnowienie interfejsu Endomondo zdecydowanie ożywiło tę popularną platformę. Zmiany są bardzo estetyczne, graficznie dopracowane no i cieszą oko. Niestety wraz z tymi przeobrażeniami zamiast rozbudować to wręcz utracono część funkcjonalności. Oczywiście jak to zwykle bywa w przypadku rzeczy nowych, możemy spotkać się z oporem użytkowników. Poziom frustracji można monitorować na profilu społecznościowym firmy Endomondo na Facebooku. Jednak negatywne opinie mają swoje uzasadnienie, ponieważ  część ważnych informacji po prostu zniknęła i nie została niczym zastąpiona.

Odnosimy wrażenie, że Endomondo wybrało kierunek ostatnio bardzo modny, czyli wypuśćmy oprogramowanie Beta, a niech użytkownicy skrytykują i podsuną pomysły na rozwój. My je chętnie wykorzystamy i za jakiś czas otrzymamy pełną wersję platformy.
To chyba nie kierunek, który powinna obierać tak znana marka jak Endomondo. Oczywiście ponarzekamy, napiszemy negatywne opinie, ale i tak pozostaniemy przy tym sportowym Facebooku 😀

Czekamy na dalsze zmiany w tym serwisie.

Jacek

Comments

comments

Jacek GOULTRA.PL

7 Comments

  1. Z ciekawości pytam:
    „w Garmin Connect… zastosowano nazewnictwo oparte o lokalizację…
    czy też masz tak, że ta lokalizacja jest totalnie niewłaściwa?
    Np. biegnę z warszawskich Stegien na Pragę i dostaję nazwę Janki bieganie 😀

    • No niestety, jest dokładnie tak jak mówisz. Czasem jestem w miejscach, w których zastosowiam się czy byłem 🙂
      Ta funkcja Garminowi nie wyszła

      • Ja myślę, że to kwestia wewnętrznego mapowania lokalizacji na nazwę. Mieszkam w Michałowicach a GC uparcie twierdzi, że trening miał miejscu Rzepiennik Strzyżewski 😀

  2. Co tu dużo ukrywać, może poprzednia wersja layoutu nie urywała 4 liter, to jednak posiadała zdecydowanie więcej użytecznych informacji – jak np. średnia kadencja. Owszem wykres prezentuje ja ładnie – ale brak mi tych danych dla całego treningu. Nie rozumiem dlaczego dane o średnim i maksymalnym tętnie są poniżej wykresu a nie tam gdzie pozostałe informacje – no chyba, że chodzi o wygospodarowanie miejsca na reklame 😉
    Osobiście uważam, że inna biedronka – strava.com oferuje więcej opcji za free 🙂

  3. Ale przecież dane o najszybszych odcinkach danego treningu były w starym layoucie. Być może tylko dla premium (nie wiem), ale były. I to dużo czytelniejsze niż to co teraz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *