Elite Direto

Za pasem więcej niż połowa jesieni, stąd coraz więcej pytań czytelników o trenażery. Po dosyć sporym powodzeniu recenzji Jet Black Whisper Smart, czas na drugi trenażer. Tym razem na tapetę trafia sprzęt, który użytkuje od ponad roku, a mianowicie Elite Direto. Sprzęt, który w zeszłym roku był hitem i cieszył się tak dużym zainteresowaniem, że kupienie go graniczyło niemal z cudem. Włosi dołożyli do tego dużą pracę związaną z promocją, podkreślając że Direto cenowo jest w przedziale średniej półki, ale posiada to co najdroższe modele. Kolejnym argumentem może być fakt, że firma Elite na rynku ma od dawna ugruntowaną pozycję, a większość zawodowego peletonu wybiera właśnie rozwiązania tego producenta w kwestii nawodnienia i trenażerów.
Jak się sprawuje sprzęt po ponad roku intensywnego użytkowania? Jakie są jego mocne i słabe strony? O tym w przeczytacie w tej recenzji.

Rodzaje trenażerów

Nim przejdę do samego urządzenia, kilka słów o samym typie trenażera. Na rynku znajdziemy kilka rodzajów chomików, a różnice pomiędzy nimi polegają na konstrukcji, rodzaju sterowania oporem, a także możliwości software’owych sprzętu. Elite Direto posiada napęd bezpośredni, czyli aby zamontować rower musimy ściągnąć tylne koło i założyć go bezpośrednio na konstrukcję trenażera. Zaleta takiego rozwiązania to przede wszystkim stabilność, głośność pracy,czyli mniej hałasu, ale przede wszystkim brak poślizgu koła, która zdarza się w przypadku urządzeń z rolką.

Tego typu trenażerów na rynku pojawia się obecnie najwięcej i moim zdaniem to zdecydowanie najlepszy typ maszyny treningowej. Niestety najlepszy to najczęściej najdroższy i to tak naprawdę największa wada takiego rozwiązania. Do tego trzeba też dodać ciężar urządzenia, który zazwyczaj jest spory z powodu zastosowania koła zamachowego.

Co w zestawie i pierwsze wrażenia

Wracając do samego urządzenia, w opakowaniu znajdziemy trenażer wraz z adapterami dla różnych osi oraz redukcję. W zestawie nie ma kasety, więc powinniśmy się przygotować na kolejny wydatek około 150 PLN. Napęd możemy oczywiście zdemontować z roweru, jednak rozwiązanie to jest mało praktyczne. Lepiej posiadać dedykowaną kasetę przeznaczoną wyłącznie do treningów w pomieszczeniu. Gdy mamy już kasetę, możemy napotkać kolejną przeszkodę. Dla niektórych, montaż kasety na bębenku nie należy do skomplikowanych czynności jednak bez odpowiednich narzędzi jest to raczej niewykonalny. Teoretycznie możemy podjechać do sklepu i zapewne za „piwko” serwisant skręci to bez problemu albo kupujemy klucze koszt 50 PLN. Gdy już wszystko jest złożone, montaż samego trenażera to pozostaje rozłożyć nogi, założyć adapter oraz oś i wszystko jest gotowe do pracy.

Wracając do samego trenażera, podobno o gustach się nie dyskutuje, ale moim zdaniem Elite Direto jest trenażerem ładnym z nieco futurystycznymi kształtami. Konstrukcja jest solidna i wykonana ze stali i tworzywa. W obudowie znajduje się uchwyt do przenoszenia, a całość opiera się na trzech solidnie wyglądających nogach. Mocną stroną jest kompaktowość, bo statyw składa się szybko dodatkowo oszczędzają trochę miejsca. Całość waży prawie 15kg, a koło zamachowe to stalowy okrąg o masie 6kg. Pozwala to na odwzorowanie nachylenia na poziomie 14% oraz maksymalnej mocy 2200W.

Direto potrzebuje prądu z gniazdka i posiada w tym celu zasilacz o napięciu 12V, a w przypadku gdy nie będziemy mieli zasilania na urządzeniu wciąż możemy trenować, ale już bez opcji sterowania oporem. Pierwszym krokiem przy uruchomieniu urządzenia powinna być kalibracja.

Łączność

Direto łączy się z aplikacją i urządzeniami peryferyjnymi za pomocą protokołów Bluetooth oraz ANT+ FE-C. Jakość połączenia z aplikacją jest dobra, jedyny problem jaki pojawił się w ciągu roku pracy z urządzeniem to brak transmisji prędkości do Wahoo Elemnt. Ponieważ jest to trenażer SMART, to łącząc się z licznikiem będziemy w stanie sterować oporem urządzenia. Dodatkowo urządzenie będzie transmitować wszystkie parametry takie jak prędkość, kadencja oraz moc jako niezależne czujniki.

Dokładność

Kluczowym i najważniejszym parametrem treningowym w kolarstwie jest moc. Włosi zadeklarowali dokładność pomiaru mocy na poziomie 2,5%, co jest wynikiem bardzo dobrym pozwalającym na trening na urządzeniu bez zewnętrznego pomiaru. Grzechem byłoby nie sprawdzić tego a do porównań użyłem miernika dwustronnego wbudowanego w pedały – Garmin Vector 3.

  • Elite Direto – pomarańczowy, Garmin Vector 3 – niebieski

  • Elite Direto – pomarańczowy, Garmin Vector 3 – niebieski

  • Elite Direto – pomarańczowy, Garmin Vector 3 – niebieski

  • Elite Direto – pomarańczowy, Garmin Vector 3 – niebieski

  • Elite Direto – pomarańczowy, Garmin Vector 3 – niebieski

  • Elite Direto – pomarańczowy, Garmin Vector 3 – czerwony

  • Elite Direto – pomarańczowy, Garmin Vector 3 – czerwony

  • Elite Direto – pomarańczowy, Garmin Vector 3 – czerwony

Dokładność pomiaru jest moim nawet na lepszym poziomie niż zadeklarował producent, czyli 2,5%. Wartości w zasadzie pokrywają się z tymi z pomiaru z pedałów. Urządzenie reaguje nawet na krótkie skoki i zrywy. Spokojnie można korzystać w oparciu o moc, bez zewnętrznego miernika.

Konfiguracja

Do konfiguracji urządzenia producent przygotował aplikację dostępną na IOS oraz Androida. Tu spotka nas niemiła niespodzianka, ponieważ aplikacja jest płatna. Przy zakupie urządzenia pierwszy rok dostaniemy za darmo, ale każdy kolejny to już koszt 59 PLN. Kwota może nie robi wrażenia, ale niepokoi fakt, że bez wykupionej subskrypcji nie będziemy w stanie używać trenażera. Niezrozumiałe jest dla mnie, że za darmo nie udostępniono nawet podstawowych funkcji, jednak jak przeczytacie u Włochów nie ma nic za darmo. Drugą sprawą jest brak znaczącego rozwoju aplikacji, ponieważ przez 3 lata, oprócz kilku zmian wizualnych funkcji nie przybyło. Dobrze, że korzystając z aplikacji innych firm jak ZWIFT czy Trainerroad, nie musimy wykupywać subskrypcji.

Aplikacja mobilna

Oprócz funkcji konfiguracyjnych wspomnianych wcześniej, aplikacja mobilna jest sercem treningowym całego układu. Interfejs jest przejrzysty, kolorowy i intuicyjny. Dodatkowo na pokładzie znajdziemy tam nasz rodzimy język, nawet całkiem przyzwoicie przetłumaczony. Ekran składa się 7 podstawowych pól oraz menu podręcznego.

Trening

W tym polu znajdziemy moduł treningowy firmy Elite. Treningi możemy prowadzić w trzech trybach, trybie mocy, poziomu i w oparciu o schematy.

  • Tryb mocy

Tryb ten działa w oparciu o ERG, co w dużym skrócie znaczy, że urządzenie samo będzie dobierać obciążenie. Przykładowo, gdy mamy jechać 200W to trenażer będzie tą wartość podtrzymywał. Gdy pojedziemy z mniejszą mocą, trenażer zwiększy obciążenie, gdy z większą – proporcjonalnie zmniejszy. Ten sposób treningu, należy do najbardziej wymagających, jednak w moim odczuciu daje najwięcej. Sterowanie jest proste, jednak czas reakcji na obciążenie trwa około 3-4 sekund. Producent przygotował właśnie ekrany treningowe oraz jeden, który możemy definiować.

  • Tryb poziomu

Tryb poziomu posiada 16 niezależnych stopni obciążenia. Każdy kolejny stopień jest wyczuwalny, a ostatniego w zasadzie nie da się zakręcić. Tak samo jak powyżej, Elite przygotował własne ekrany z parametrami oraz jeden, który możemy definiować.

  • Tryb programu

Tryb programu to gotowe schematy treningowe, gdzie krok po kroku urządzenie będzie zmieniało obciążenie w zależności od etapu treningu. Samych ćwiczeń jest sporo, możemy je edytować oraz tworzyć własne treningi.

Tu niestety kreator nie jest do końca intuicyjny, a na ekranie telefonu stworzenie własnego ćwiczenia do komfortowych nie należy. Zasada działania podobnie jak trybie mocy, czyli ERG, zatem nie zatrzymujemy się bo nie będzie szans ruszyć trenażera.

W trybie programu oprócz standardowych ekranów, mamy wykres postępu przy czym w podstawowych danych brakuje informacji jaki zakres watów jest w zadaniu. Możemy to obejść tworząc własny ekran.

Real Video

Ta sekcja to trening w oparciu o interaktywne wideo. Zasada działania jest prosta, wraz z przesuwającym się obrazem, trenażer będzie dopasowywał obciążenie w zależności od nachylenia. Dostępne są dwa warianty, profesjonalne wideo, które jak wszystko u Włochów kosztuje, w dodatku nie mało, bo od 20 Euro od trasy. Gdy nie chcemy dopłacać możemy wybrać filmy użytkowników serwisu, jednak ich jakość w wielu wypadkach jest słaba.


Elite daje możliwość nagrania własnych filmów, ale często w trakcie nagrywania aplikacja lubiła się zawieszać. Funkcja wideo działa, jednak pełen komfort uzyskamy tylko w przypadku nagrań, za które musimy zapłacić.

Rejestr GPS

Ta część aplikacji ma służyć do nagrywania śladu na zewnątrz. W dużym skrócie, jedziemy w trasę z telefonem a później mamy możliwość przejechania tej samej trasy tylko że w pomieszczeniu. Podobnie jak w przypadku funkcji video, trenażer będzie dopasowywał obciążenie w zależności od nachylenia. Dużo wygodniej jest skorzystać z funkcji kursy map.

Kursy Map

W tym polu możemy wgrać plik śladu i trenować na określonej trasie. Zasada działania jest prosta, bo trenażer będzie dopasowywał obciążenie do nachylenia. Pomimo tego że funkcja działa to jest kilka niedogodności. Wykres wysokości jest nieprecyzyjny i wyświetla głupoty. Do tego zdarza się, że nasza pozycja na mapie nie przesuwa się. Niejaką komplikacją jest fakt, że importujemy pliki o rozszerzeniu .kml i to wyłącznie z Google Drive. Kto nie ma tam konta, może zapomnieć o wgraniu pliku.

Test Treningowy

Opcja ta, to rozbudowany test mający na celu wyznaczenie obecnego stanu wytrenowania. Po teście aplikacja przygotuje dla nas 4 tygodniowy plan treningowy, dostępny w sekcji Trening – Tryb programu. Sam test jest dużo łatwiejszy niż standardowy test FTP zgodny z metodologią Friela. Tu obciążenie zmienia się powoli, a cały test trwa około 30 minut.

Historia

W tym polu dostępne są wszystkie aktywności, które wcześniej wykonaliśmy. Oprócz przeglądania danych jest opcja eksportu bezpośrednio do:

  • Stravy
  • Map My Ride
  • Training Peaks

Analiza pedałowania

To funkcja która pojawiła się stosunkowo niedawno. Zacznę od tego, że jest płatna i Włosi chcą za nią jednorazowo 40 PLN. Opcja ma nauczyć nas efektywnego pedałowania, a podobne rozwiązanie stosuje np. WATTBIKE. Bieżąca praca jest wyświetlana na wykresie osiowym a naszym zadaniem jest wpasowania się w idealny cykl pedałowania. Czy warto wykupić ten segment? Nie wiem, bo szkoda było mi inwestować kolejne środki na raczej mało użyteczny dodatek.

Parametry

W tym znajdziemy wszystkie ustawienia trenażera, takie jak rozmiar koła, dodatkowe czujniki, a także kalibracja. Wszystko jest tu przejrzyste i raczej nie sprawi nikomu większego problemu.

Aplikacja desktopowa

Komu ekran komórki czy tabletu jest za mały, zawsze może skorzystać z aplikacji desktopowej dostępnej dla komputerów z systemem Windows i IOS.

Program posiada te same funkcje, które zawarte są w aplikacji mobilnej, a różni się tylko interfejsem. Jest też fakt który może nie spodobać się przyszłym użytkownikom wersja na PC jest mniej stabilna i dużo bardziej awaryjna.

Przewagą wersji dostępnej na komputer jest przejrzystość  i sprawdza się w podstawowych trybach treningowych. Oczywiście lepiej prezentowałaby się jeżdżenie z wykorzystaniem wideo, jednak po ostatniej aktualizacji funkcja ta nie działa.

Kompatybilność z innymi aplikacjami

Direto, wcale nie ogranicza nas do korzystania z rozwiązań firmy Elite, które są płatne. Trenażerem możemy sterować za pomocą aplikacji i urządzeń peryferyjnych. Mowa tu o licznikach np. Wahoo ELEMNT lub Garmin Edge, a także programów, jak Trainer Road lub Zwift. Trenażer możemy łączyć za pomocą ANT+ FEC oraz protokołu Bluetooth. Oba sposoby komunikacji pozwalają na aktywną kontrolę obciążenia trenażera.

 

Poniżej przykład aktywności w programie Trainer Road z wykorzystaniem Direto.

Jedyny zarzut to szybkość zmiany obciążenia.  Nie ukrywam, że trenażer mogłoby szybciej reagować szybciej, bo 5 sekundowe opóźnienie powoduje, że  10 sekundowe sprintach są trudne do wykonania.

Odczucia z jazdy

Zacznijmy od tego że kluczowym elementem, aby urządzenie działało poprawnie jest kalibracja. Na szczęście wykonujemy ją wyłącznie raz przy pierwszym uruchomieniu. Drugą ważną rzeczą, jeżeli korzystacie z pomiarów np. na zegarku lub liczniku jest wpisanie wielkości koła, która wynosi 176mm. Zapewnia to prawidłowe wartości prędkości i dystansu.

Moje odczucia z jazdy na trenażerze są bardzo pozytywne. Urządzenie dobrze symuluje nachylenie, tryb ERG nie rozrzuca za bardzo wartości. Można się przyczepić do opóźnienia w zmianie oporu, które trwa około 5 sekund. Głośność pracy jest cichsza niż w przypadku trenażerów rolkowych. Najwięcej hałasu jest w momencie, gdy nie pedałujemy, bo koło zamachowe robi sporo dźwięku. Na co dzień głównie korzystałem z trybu planowania treningów oraz trybu ERG z wykorzystaniem aplikacji TRAINER ROAD. W ciągu roku korzystania obyło się bez większych wpadek, ewentualne problemy dotyczyły łączności aplikacji Elite z trenażerem. Treningowo urządzenie spełniło moje oczekiwania, przez pół roku podniosłem FTP o prawie 100W i szczerze to niewiele mogę samemu urządzeniu zarzucić.

Podsumowanie

Mija ponad rok od zakupu Direto i z perspektywy czasu muszę stwierdzić, że były to świetnie wydane pieniądze. Trenażer przejechał ze mną bezawaryjnie prawie 3000 kilometrów, głównie w trybie oporu, ERG i planów treningowych. Urządzenie posiada sporo mocnych punktów, do których trzeba zaliczyć solidne wykonanie, bardzo stabilną konstrukcję i wartości obciążeń jakie możemy generować. Pierwsze egzemplarze chorowały na zrywający się pasek napędu, jednak ten mankament nie tyczył się użytkowanego przeze mnie sprzętu. Urządzenie może nie jest najcichsze, ale i tak pracuje bardziej przyjaźniej niż sprzęt, gdzie opór generujemy za pomocą rolki.

Sprzętowo Włosi wykonali robotę w zasadzie wzorowo, jednak w kwestii oprogramowania są rzeczy, które można im zarzucić.  W przypadku funkcji treningowych aplikacja Elite się wybroni, są schematy treningowe, jazda po kursie, a nawet tryb real video. Jednak wszystko wygląda pięknie na papierze, bo w rzeczywistości nie zawsze działa. Zdarza się, że od czasu do czasu potrzebny jest restart – głównie przy aplikacji desktopowej, czasem nie zadziała opór. Sama aplikacja jest płatna i bez przelewu na kwotę 60 PLN, lub zewnętrznej aplikacji nie będziemy w stanie w zasadzie trenować na sprzęcie. Lepszym rozwiązaniem byłby model biznesowy stosowany w przypadku Stravy, polegający na udostępnieniu części funkcji, jednak Włosi w tej kwestii są bardzo zaborczy i darmowe mamy tylko  10 minut treningu. Osobiście aplikacji już nie używam przechodząc na produkt firmy TrainerRoad.

Ostatnia kwestia to koszt. Nie ukrywam że wydanie prawie 3 tysięcy jest kwotą niemałą. Jednak w tym zakresie cenowym trudno znaleźć porównywalny sprzęt będący trenażerem typu SMART. Jedynym rozsądnym konkurentem jest TACX FLUX, który na pewno pojawi się na mojej stronie. Wracając do samego urządzenia, na mój wybór Direto miało wpływ kilka argumentów. Są nimi wygoda, dokładność pomiaru mocy, i tryb ERG. Wszystko to znalazłem w tym urządzeniu w stopniu który mnie zadowala.

Comments

comments

Jacek GOULTRA.PL

6 Comments

  1. Mam direto od kilku tygodni. Poczatkowo wskazania pokrywaly sie w pelni z vector3. Pozniej, mimo kalibracji i pedalow i trenazera mam roznice na poziomie 15-20w (direto zawyza). Cos podpowiesz? Dzieki

    • Łukasz – Kalibrujesz pedały przed każdym treningiem? Masz pomiar jedno czy dwustronny?

  2. Mój direto niestety wczoraj wyzionął ducha, coś się urwało, użytkuje od miesiąca.

    • Jakub, najprawdopodobniej urwał się pasek napędowy, pisałem w recenzji, że w niektórych modelach się to dzieje. Niestety poczekasz około 2 tygodni na wymianę, chyba że mają na miejscu.

  3. Dużo jest na ten temat na „Elite DIRETO Group” na facebook-u.
    Winna jest rolka od naciągu z początku produkcji, która elite wraz z nowym paskiem dostarcza dość szybko. Czasami trenażer wytrzymuje rok, czasami po paru dniach jazdy pasek pada i to od razu widać po drobinach startej gumy na trenażerze.

    Muszę na przyszłość się dowiedzieć jednak czy ten pasek to jest jakiś popularny wymiar do kupienia w lokalnych sklepach, bo zamawianie z ich strony z Włoch to trochę zabawne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *