Recenzja Garmin 945

Triathloniści to grupa klientów, która jest od dawna upatrzona przez producentów wszelkiej maści sprzętu sportowego. W tej dyscyplinie, w której każdy z nas może zostać mistrzem świata i walczy o każdą sekundę czy wat, często tracimy zdrowy rozsądek wydając nieraz niebagatelne kwoty, po to aby mieć poczucie: „Zrobiłem wszystko, aby być szybszy”. Nie szukając daleko, gdy zaglądam do szafy widzę w niej sporo niepotrzebnych gratów, które tylko zbierają kurz. Oczywiście kupiłem je gdyż od czasu do czasu brak formy próbuję zrekompensować nowym gadżetem. Zatem przed każdym gadżeciarzem, staje kolejna pokusa… Garmin 945, pokusa droga, bo rozpoczynająca się od kwoty 2600 PLN.

Zadanie, które stoi przed Garminem jest dosyć trudne, bowiem mimo że model 935 miał premierę dwa lata temu, to wciąż jest moim zdaniem jednym z najlepszych urządzeń wypuszczonych ze stajni tego amerykańskiego producenta. Jak przekonać do zmiany? Zrobiono to oczywiście po Garminowemu, czyli dokładając funkcje do 935-tki, a zmianom przyświecała idea rozwoju funkcji lifestylowych i regeneracyjnych. Na pokładzie meldują się wszystkie topowe funkcje okołotreningowe takie, jak płatności Garmin Pay, wbudowany odtwarzacz muzyki, ale również nowe funkcje, jak powiadomienie o wypadkach i opcja wzywania pomocy. Zatem czy wymienić 935 na 945? O tym przeczytacie w tej recenzji.

Pierwsze wrażenia

Kupując Garmin 945, w zależności od wariantu otrzymujemy następujący zestaw:

  • Zegarek
  • Kabel do transmisji danych
  • Instrukcję szybkiego uruchamiania

W przypadku zestawu TRI, skład pudełka będzie rozbudowana o:

  • Pas tętna HRM SWIM oraz HRM TRI
  • Wymienny pasek
  • Pasek Quick Release Kit

Zegarek

Porównując wygląd zewnętrzny 945 można odnieść wrażenie, że to brat bliźniak dwuletniej 935-tki, a w przypadku funkcjonalności to nic innego jak Fenix6 w wersji plastikowej. Taki sam kształt, ten sam układ przycisków oraz rozmiar mogą spowodować, że na pierwszy rzut oka ich nie odróżnimy.

Optyczne różnice są naprawdę niewielkie, a największą z nich jest optyczny czujnik tętna, który oprócz zmienionego kształtu posiada nową funkcjonalność – pomiar tętna w wodzie. Tak jak poprzednik jest lekki jak piórko i w zasadzie nie czuć go na ręce, co jest jedną z największych zalet tej serii. Lekkość została połączona z solidną konstrukcją i wykonaniem w oparciu o wysokiej jakości materiały. Zegarek nie występuję w wersji z szafirowym szkłem, więc warto pomyśleć o dodatkowym zabezpieczeniu w postaci szkiełka ochronnego. Wyglądem zegarek nie powala, raczej cechuje go design sportowy niż casualowa elegancja.

Kabel do transmisji danych i synchronizacja

Garmin do ładowania i transmisji danych wykorzystał znany z poprzednich wersji kabel z końcówką wtykową z portem. Jest to wspólny port, który wykorzystamy dla większości nowszych modeli Garmina. Jedną z zalet takiego połączenia , oprócz solidnego mocowania, jest możliwość dostępu do pamięci urządzenia i wszystkich plików oraz zrobienie np. backupu. Z wad, trzeba podkreślić brak możliwości założenia zegarka, w trakcie ładowania z powerbanku. Synchronizacja odbywa się zasadniczo poprzez Bluetooth oraz Wi-Fi, tym samym kabel do tych celów wykorzystywany jest okazjonalnie.

Obsługa

Zegarek obsługujemy pięcioma przyciskami, ale z powodu dosyć rozbudowanego menu (o czym później) nie jest to tak przyjemne, jak w przypadku poprzedników.

  • LIGHT – służy do podświetlenia, wyłączania, oraz do wejścia do menu podręcznego.
  • UP – służy do przechodzenia pomiędzy poszczególnymi polami menu oraz ekranami treningowymi.
  • DOWN – służy do przechodzenia pomiędzy poszczególnymi polami menu oraz ekranami treningowymi, a także uruchomienia odtwarzacza muzyki
  • START/STOP– uruchamianie i zatrzymywanie aktywności oraz zapis treningu przez przytrzymanie przycisku.
  • BACK/LAP– służy do powrotu do poprzedniego ekranu oraz dodaje okrążenia.

Dodatkowo możemy spersonalizować przyciski START i BACK,/LAP oraz kombinacje przycisków, uzyskując w ten sposób szybszy dostęp do kilku funkcji, w tym Bluetooth, minutnika, WiFi, zapisu okrążenia i wielu innych. Funkcji wydaje się być dość sporo i poznanie wszystkich zajmie nam raczej parę tygodni niż dni. Jak zwykle dużym plusem jest możliwość zmiany wielu ustawień i bogata opcja personalizacji zegarka.

Czas pracy

Producent deklaruje czas pracy w trybie GPS na poziomie 36 godzin i jest to wynik plasujący 945-tkę w absolutnej czołówce. Tak długie czasy pracy są możliwe dzięki zastosowaniu niskoprądowego procesora GPS firmy SONY. Wybór dodatkowych opcji GPS (GLONASS i GALILEO) zmniejsza długość czasu pracy urządzenia, a największym prądożercą będzie odtwarzacz muzyki, który skraca żywotność baterii do zaledwie 10 godzin. W przypadku korzystania z zegarka na co dzień, wystarczy ładowanie raz na dwa tygodnie, jednak gdy włączymy pulsoksymetr w trybie ciągłym, czas pracy zegarka leci na łeb na szyje. Podsumowując możliwości akumulatora to jest bardzo dobrze, dopóki nie zaczniemy korzystać z muzyki lub ciągłego pomiaru pulsoksymetru.

Dokładność GPS

Jedną z najbardziej istotnych funkcji, o którą zawsze pytają przyszli użytkownicy jest jakość zapisu GPS. Garmin 945 kosztuje niecałe 2700 PLN i moim zdaniem, w takim przedziale cenowym nie ma miejsca na kompromisy. Osobiście od modeli z najwyższej półki cenowej oczekuję rzeczywistego odzwierciedlenia dystansu i trasy, zachowując jednak przy tym zdrowy rozsądek i pamiętając, że nie jest to profesjonalny miernik, używany przez geodetów. Smaczku dodaje fakt, że Garmin decyduje się na chipset SONY, z którym poszczególni konkurencji poradzili sobie różnie, Suunto całkiem nieźle, Polar trochę gorzej.

  • Model posiada cztery tryby zapisu śladu GPS:
  • Tryb Normalny GPS (czas działania baterii około 36 godziny z muzyką około 10h)
  • Tryb GPS + Glonass (czas działania baterii około 30 godzin)
  • Tryb GPS + Galileo (czas działania baterii około 30 godzin)
  • Tryb UltraTrac (czas działania baterii do 70 godzin)

Poniżej przykłady zapisu śladu:

  • Garmin 945 pomarańczowy, Coros APEX 46mm – niebieski

  • Garmin 945 pomarańczowy, Coros APEX 46mm – niebieski

  • Garmin 945 pomarańczowy, Coros APEX 46mm – niebieski

  • Garmin 945 pomarańczowy, Coros APEX 46mm – niebieski

  • Garmin 945 pomarańczowy, Coros APEX 46mm – niebieski

  • Garmin 945 pomarańczowy, Coros APEX 46mm – niebieski

  • Garmin 945 pomarańczowy, Coros APEX 46mm – niebieski

  • Garmin 945 pomarańczowy, Coros APEX 46mm – niebieski

  • Garmin 945 pomarańczowy, Coros APEX 46mm – niebieski

  • Garmin 945 pomarańczowy, Coros APEX 46mm – niebieski

  • Garmin 945 pomarańczowy, Coros APEX 46mm – niebieski

  • Garmin 945 pomarańczowy, Coros APEX 46mm – niebieski

Wybrałem tryb GPS + GLONASS., zapytacie dlaczego nie GALLILEO? Ponieważ obecnie w tym systemie jest dostępnych niewiele satelit. Tryb UltraTrac może kusić 70 godzinami pracy z GPS, jednak to taki dodatek, dla którego nie znajduję zastosowania. Jest on na tyle niedokładny, że przebyty dystans mocno różni się od rzeczywistego. Oczywiście można go wykorzystać w przypadku pieszych wycieczek, jednak osobiście polecam wyposażyć się w powerbank (przy czym należy liczyć się z tym, że po podłączeniu zegarka nie założymy go na rękę).

Jakość śladu GPS uwzględniając moje potrzeby jest wystarczająca i – jak widać z powyższych mapek – nie jest źle. Zegarek dobrze reaguje na zmianę tempa, nie gubi się w lesie a sytuacje, w których zdarza mu się wariować, są bardzo sporadyczne. Mam wrażenie, że ślad GPS, w porównaniu do 935, nieco się pogorszył, może nie dramatycznie, ale jednak jest to widoczne. W urządzeniu mamy cztery tryby zapisu GPS, ale tryby Glonass czy Galileo nie oczarowały mnie. Można powiedzieć, że Garmin okiełznał nowy procesor SONY, na poziomie Suunto.

Pomiar optyczny

Garmin w modelu 945 zastosował nowy czujnik optyczny, co moim zdaniem było wymuszone dwoma istotnymi kwestiami. Pierwszą z nich była dokładność, która w przypadku czujników starszej generacji, była dosyć przeciętna. Drugim mankamentem był brak pomiaru tętna w trakcie pływania. Nie chodzi nawet o dokładność mierzenia tętna w wodzie, lecz o pozycję marketingową, która na tle konkurencji wyglądała słabo.

Czujnik składa się z dwóch zielonych źródeł światła oraz dwóch sensorów odczytujących pomiar. Do tego jedna z diod służy do pomiaru natlenienia krwi i w trakcie tego pomiaru zmienia swoją barwę na czerwoną. Zasada pomiaru nie zmienia się, cały czas polega na zmierzeniu odbitego światła, jeżeli ktoś chce zapoznać się z teorią zachęcam do przeczytania tego wątku w recenzji Fenix5.

W praktyce

Aby sprawdzić dokładność pomiaru wykonałem szereg testów, które przeprowadzone zostały w różnych warunkach i dla różnych dyscyplin. Zamieszczam tu tak naprawdę wycinek tego co udało się zebrać podczas treningów.

  • Garmin 945 – czerwony, pas tętna– niebieski

  • Garmin 945 – czerwony, pas tętna– niebieski

  • Garmin 945 – czerwony, pas tętna– niebieski

  • Garmin 945 – czerwony, pas tętna– niebieski

  • Garmin 945 – czerwony, pas tętna– niebieski

  • Garmin 945 – czerwony, pas tętna– niebieski

  • Garmin 945 – czerwony, pas tętna– niebieski

  • Garmin 945 – czerwony, pas tętna– niebieski

  • Garmin 945 – czerwony, pas tętna– niebieski

  • Garmin 945 – czerwony, pas tętna– niebieski

  • Garmin 945 – czerwony, pas tętna– niebieski

  • Garmin 945 – czerwony, pas tętna– niebieski

  • Garmin 945 – czerwony, pas tętna– niebieski

Jeżeli porównamy stan odwzorowania tętna, w stosunku do czujnika starszej generacji to zdecydowanie widać poprawę. Różnice nie dotyczą wyłącznie treningów wykonanych w ciepłych warunkach wewnątrz pomieszczeń, bo te np. na trenażerze wychodzą prawie zawsze poprawnie, ale również treningów biegowych. Garmin zrobił krok do przodu i w końcu umieścił na pokładzie rozsądny czujnik tętna, którego moim zdaniem brakowało. Nie jest to jednak czujnik idealny, ponieważ takowy nie istnieje, gdyż tętno mierzone za pomocą czujnika optycznego wolniej reaguje na zmiany, a na wyniki kluczowy wpływ ma między innymi temperatura. Osobiście sądzę, że nowy czujnik można obdarować większym zaufaniem niż starsze wersje, dając mu szansę w trakcie większości treningów. Obecnie w trakcie ćwiczeń na rowerze, trenażerze oraz w przypadku większości biegów przestałem używać pasa tętna.

Pulsoksymetr

Pulsoksymetr to wciąż nowość, spotykana wyłącznie w przypadku firmy Garmin oraz marki COROS. Co to takiego? W kilku słowach pulsoksymetr pozwala określić stopień saturacji krwi, co dla nas śmiertelników oznacza stopień nasycenia krwi tlenem. Jeżeli ktoś był w szpitalu, zapewne widział jak ten parametr był odczytywany za pomocą zakładanego na palec klipsa.

Pomiar pozwala ocenić stopień aklimatyzacji w zależności od wysokości, na jakiej przebywamy, a zasada działania jest taka, że na wysokościach, gdzie gorzej przyswajamy tlen wartość powinna być niższa, a na nizinach bliska 100%. Pomiar jest uzyskiwany podobnie jak w przypadku optycznego pomiaru tętna, który w trybie automatycznym sprawdza natlenienie co godzinę. Jedyne zastosowanie, a w zasadzie grupa docelowa to osoby biegające sporo w górach lub mieszkające na stałe na terenach wyżyn i gór. Dla osób mieszkających w umiarkowanych nizinach funkcja jest raczej nieprzydatna, a wręcz bezużyteczna, bo pożera znaczące zasoby baterii.

Podświetlenie

Intensywność podświetlenia może być regulowana oraz uruchamiana w trybie ręcznym (przycisk LIGHT po lewej stronie) lub aktywowana po naciśnięciu dowolnego przycisku. Istnieje również funkcja pozwalająca na samoczynne podświetlenie, np. przez obrót ręki lub po zachodzie słońca.

Podświetlenie jest mocne i widoczne, przy czym istnieje możliwość regulowania jej w zakresie od 10 do 100%, a dodatkowo otrzymujemy możliwość zmiany koloru tła (białe lub czarne).

Powiadomienia

Podobnie do poprzednich modeli tego amerykańskiego producenta, Garmin 945 wyposażony został w powiadomienia dźwiękowe i wibrację. Wibracja jest silna i wyczuwalna nawet na basenie, jednak sygnał dźwiękowy jest zbyt cichy. Producent przewidział również spersonalizowanie powiadomień, dając możliwość wyboru między trybami: wibracja i dźwięk, wibracja lub dźwięk.

Czujniki i akcesoria

W porównaniu do poprzedników, 945-tka oferuje szersze możliwości w zakresie połączenia zewnętrznych sensorów. Nie chodzi tu nawet o imponującą ilość czujników, a bardziej o dodanie możliwości jednoczesnego parowania urządzeń poprzez protokoły ANT+ i Bluetooth. W przeszłości amerykański producent był wierny wyłącznie komunikacji poprzez ANT+, co znacząco ograniczało sprzęt do wąskiej grupy czujników (szczególności było to kłopotliwe przy pomiarze mocy).

Do zegarka możemy podłączyć następujące czujniki:

  • Tętna
  • Footpod
  • Kadencji i prędkości rowerowej
  • Kadencji rowerowej
  • Prędkości rowerowej
  • Pomiar mocy biegowej i rowerowej
  • Kamerę VIRB
  • Temperatury TEMPE
  • Trenażer
  • Oświetlenie

Przetestowałem komunikację z czujnikami Garmina, Sunnto, Polara oraz Brytona, wszystkie działy bez problemu.

Ustawienia zegarka

Garmin, w przeciwieństwie do pozostałych producentów, nadal umożliwia konfigurację urządzania nie tylko z poziomu aplikacji, ale i z poziomu menu urządzenia. Dodatkowo – co znacząco zwiększa wygodę użytkowania – wszystkie zmiany możemy wykonywać w trakcie prowadzonego treningu. Rozwiązanie niewątpliwie praktyczne i sprawiające, że osobiście najwygodniej korzysta mi się z urządzeń tej marki. W porównaniu do Garmina 935 zmieniono nieznacznie interfejs użytkownika oraz czcionkę. Niestety z powodu nagromadzenia sporej ilości nowych funkcji, zegarek stracił na szybkości obsługi i po części intuicyjności. Żeby znaleźć poszczególne pole, trzeba się sporo naklikać.

Ustawienia Aplikacji

Aplikacja, to w Garminach dyscyplina (np. bieg), którą możemy dowolnie zdefiniować za pomocą parametrów charakterystycznych dla danej tej dyscypliny. Do dyspozycji otrzymujemy: ekrany danych, alerty, metronom, ustawienia autookrążenia i autopauzy oraz częstotliwości zapisu sygnału GPS. Ustawień jest wręcz za dużo ale jeśli ktoś lubi cyferki, znajdzie tu wszystko, czego potrzebuje. W przeciwieństwie do konkurencji, Garmin nie ma możliwości ustawiania pól treningowych z aplikacji mobilnej, a ja chętnie tę funkcję bym tam zobaczył.

Pola treningowe

Garmin 945 posiada możliwość spersonalizowania parametrów, które będą opisywać aktywność w trakcie treningu. Do wyboru jest dziesięć ekranów treningowych, każdy z ekranów może wyświetlać do 4 informacji, a te można na danym ekranie umieszczać w określonych przez użytkownika miejscach. Ilość parametrów treningowych zadowoli nawet najbardziej wymagających użytkowników, a gross tych danych prawdopodobnie nigdy nie uwzględnimy w analizie treningu.

Pierwsze użytkowanie

Aby rozpocząć trening naciskamy przycisk START, następnie na ekranie wybieramy rodzaj aktywności, który zatwierdzamy przez powtórne użycie przycisku START. Dyscyplin do wyboru mamy sporo, ale nie jest to nieograniczona ilość, do czego przyzwyczaiła nas konkurencja. Od tej chwili zegarek będzie nawiązywał połączenie z satelitami oraz zewnętrznymi czujnikami. Szybkość łapania fixa GPS jest co najmniej zadowalająca – nie zdarzyło się aby trwało to dłużej niż 20 sekund, bez względu na teren.

Pola treningowe przełączane są przyciskami UP i DOWN. Kolory wyświetlacza są dobre, ale w zasadzie nie różnią się niczym od rozwiązania zastosowanego w poczciwym Garminie Fenix 3. Świat poszedł już dużo dalej i w Suunto, czy w Polar IGNITE, to już inna klasa wyświetlaczy. Nowa czcionka poprawiła czytelność i nie mam też zarzutów do płynności pracy urządzenia.

Sama 945-tka, w porównaniu do poprzedników w trybie treningowym nie wprowadza wielu innowacji, umieszczono tam doskonale znane funkcje, te popularne i te za które można lubić Garmina oraz te zupełnie niepotrzebne (odchylenie od pionu, czy czas kontaktu z podłożem). Do wyróżniających należą rozbudowany moduł treningowy oraz kolorowa mapa z pełnymi funkcjami nawigacyjnymi, o czym przeczytacie w rozdziale nawigacja.

Dodatkowe funkcje treningowe

W obszarze treningowym Garmin to absolutny lider i stosuje rozwiązania, które dystansują amerykańskiego producenta od innych. Kupując Garmina 945 otrzymujemy komplet rozwiązań  od możliwości stworzenia zaplanowanych treningów począwszy, przez proste alarmy, na możliwości zaplanowania każdego kilometra maratonu skończywszy. Dodając do tego intuicyjność i prostotę obsługi, stworzono praktycznie zegarek idealny. Poniżej opis poszczególnych rozwiązań:

Alerty

Ta funkcja to prosty ogranicznik, który możemy utworzyć dla danej dyscypliny. Zasada działania jest bardzo prosta i polega na powiadomieniu, gdy wyjdziemy poza określony zakres. Ustawić można alarm m.in.: prędkości, tempa, tętna, czasu, a każdy z nich sygnalizowany jest za pomocą piktogramu jak również (w zależności od personalizacji) powiadomieniem dźwiękowym lub/i wibracją.

Virtual Partner

Virtual Partner, to funkcja która umożliwia ustawienie średniego tempa, z jakim będzie biec nasz wirtualny towarzysz treningu. W trakcie trwania zegarek będzie informował, jaki dystans i czas różni nas od założonego wcześniej tempa. Pole jest dopracowane graficznie, dzięki czemu jest czytelne i przyjazne (symbol biegacza porusza się w trakcie biegu). W przypadku korzystania z funkcji „Wyścig z aktywnością” tempo VP będzie automatycznie dostosowane do tego z poprzedniej aktywności.

Moim zdaniem funkcji tej należałoby się usprawnienie w postaci zmiany sposobu wprowadzania tempa. Aktualnie wymaga to mozolnego grzebania w menu zegarka, co przez brak ergonomii psuje pozytywne wrażenia związane z obsługą. Poza tym, po zmianie tempa, zegarek zapomina poprzednie ustawienia. Wygodniejszym rozwiązaniem byłaby możliwość wprowadzania zmian bezpośrednio na ekranie treningowym.

Trening

Tutaj zaszły wyłącznie zmiany kosmetyczne, ale osoby użytkujące poprzednie modele mogą na początku czuć się nieco zagubione ze względu na zmiany wprowadzone w menu. Pole to jest teraz ukryte w opcjach dyscypliny, a nie w ustawieniach, jak to miało miejsce poprzednio. Dostępne są treningi, które wcześniej zostały utworzone na platformie Garmin Connect. Aby rozpocząć trening najpierw należy znaleźć interesującą nas dyscyplinę, a następnie wcisnąć i przytrzymać środkowy przycisk.

Poza menu zmiany pojawiły się również na ekranie treningowym, który obecnie jest bardziej przejrzysty i czytelny (jak widać, po raz kolejny sięgnięto do rozwiązań znanych z liczników rowerowych).

Jak tworzyć treningi, zobaczycie na filmie:

Interwał

Funkcja ta umożliwia ułożenie prostego treningu interwałowego składającego się z rozgrzewki, interwału, odpoczynku oraz ćwiczeń rozluźniających.

Wyścig z aktywnością

Funkcja ta umożliwia porównanie aktualnego treningu z aktywnością historyczną wgraną do zegarka lub z treningiem pobranym z serwisu Garmin Connect. Opcja przydatna, kiedy planujemy trening na trasie, na której wcześniej biegaliśmy.

Zakończenie treningu

Trening zapisujemy przez wybranie przycisku START/STOP, a następnie polecenia Zapisz. Nasze wypociny zapisywane są z widocznym opóźnieniem, ale w porównaniu do poprzedników czas zapisu jest akceptowalny. Po zakończeniu treningu otrzymujemy podsumowanie, które jest przejrzyste i zawiera ogromną ilość danych sumujących trening, ale także oceniających stan regeneracji

Nowością jest prosty ślad dostępny danych dotyczących tempa i czasu. Eksplorując głębiej statystyki dojdziemy do pola Training Effect, który przedstawia korzyści z wykonania danej jednostki treningowej.

Podsumowując, bieganie z Garminem zawsze należało do rzeczy przyjemnych. Urządzenie działa płynnie, wyjątkiem mogą być funkcje pobrane z Garmin Connect IQ. Ekrany są bardzo czytelne i umożliwiają monitorowanie wielu parametrów treningowych. Jak zwykle obszar dotyczący możliwości modyfikacji parametrów w zaplanowanych treningach bez wątpienia jest najmocniejszym punktem tego sprzętu, ale warto również zwrócić uwagę na znaczący rozwój funkcji związanych z regeneracją.

Mapa

Ponieważ urządzenie zostało wyposażone w mapę, to nie sposób poprzestać jedynie na kilku zdaniach. Praktycznie na rynku zegarków naręcznych tylko firma Garmin zdecydowała się na zaimplementowanie mapy pozwalającej na wyznaczenie tras w sposób, który znamy, np. z nawigacji samochodowych. Sama funkcja jest wykonana całkiem dobrze, a mapa jest kolorowa i szczegółowa

Warstwa pracuje płynnie i powiększanie w żaden sposób nie wpływa na szybkość działania sprzętu. Rozwiązanie to ma jedną wadę, w przypadku pomniejszania mapy do skali 120 m z ekranu znika część ścieżek, co znacznie utrudnia orientowanie się w terenie.

Więcej na ten temat w dziale NAWIGACJA, a uwierzcie będzie się działo.

Segmenty Strava

Czym są segmenty Strava?

Dodatkową funkcją rozbudowującą moduł treningowy jest opcja segmentów popularnego serwisu kolarskiego STRAVA. W dużym skrócie, segment to taki mikrowyścig, czyli odcinek, na którym jesteśmy w stanie porównywać własne osiągnięcia, jak również rywalizować z innymi użytkownikami „pomarańczowego” serwisu.

Segmenty dostępne są w menu treningowym, a z poziomu zegarka możemy podejrzeć jak aktywność prezentuje się na mapie, wraz z wykresem wysokości oraz informacją o obecnym rekordzie PR.

Informacja w trakcie trwania segmentu wyświetla porównanie do obecnego rekordu, pozostały dystans, tętno oraz aktualną prędkość. Zmienił się sposób działania funkcji ponieważ nie porównuje się już wyłącznie do własnego rekordu, ale również do wyników znajomych ze Stravy. Urządzenie będzie samo wybierało rezultat, do którego będzie porównywany nasz wynik.

Po przejechaniu segmentu na ekranie wyświetlone zostanie podsumowanie, a zaktualizowany wynik przesłany w trakcie kolejnej synchronizacji urządzenia.

Nawigacja

Funkcje związane z nawigacją, podobnie jak te treningowe, to elementy dla których wybieram właśnie urządzenia Garmina. Jak wcześniej wspomniałem nowe urządzenie Garmina posiada wgrane mapy, które dają urządzeniu dużo więcej możliwości nawigacyjnych niż standardowy zegarek. Oprócz podstawowych funkcji jak możliwość korzystania z kursu, czy wcześniej stworzonej trasy, nowe dziecko Garmina potrafi samo wyznaczać trasę, tak jak robimy to w nawigacjach samochodowych, czy Google Maps.

Opcję nawigacji znajdziemy w zegarku po uruchomieniu aktywności, w menu podręcznym, po naciśnięciu lewego środkowego przycisku Nawigacja>Kursy, gdzie dostępne są wszystkie wcześniej przesłane kursy. Po wybraniu odpowiedniego śladu otrzymamy możliwość podejrzenia mapy i wykresu wysokości.

Ponieważ mapy, które posiadamy w urządzeniu są mapami typu Routable, to zegarek zachowuje się podobnie do nawigacji znanych np. z telefonu i będzie nas informował o skręcie. Jedyną różnicą jest sposób wyboru celu, bo z powodu braku ekranu dotykowego czy klawiatury wprowadzanie adresów może być trochę uciążliwe.

Nawigować możemy do:

  • Punktu na mapie,
  • Wcześniej zapisanej lokalizacji,
  • Do zapisanych punktów POI, lub
  • Po trasie wykonanego wcześniej treningu.

Po wybraniu celu 945-tka zacznie przetwarzać trasę i trwa to „odrobinę” za długo. Jednak, jak już się doczekamy, to właśnie wtedy zaczyna się magia. Przed każdym zakrętem będziemy otrzymywać powiadomienia dźwiękowe, a na ekranie pojawi się informacja o dystansie pozostałym do kolejnego skrętu. W przypadku zboczenia z kursu, urządzenie będzie nas zawracać lub wyznaczać alternatywne ścieżki.

Do rozwiązań przyjaznych użytkownikowi należy zaliczyć sposób wyboru punktów POI, co robimy przez wybór punktów z mapy, a nie ręczne wpisywanie.

Oczywiście nie ma rozwiązań idealnych i w przypadku Garmina są rzeczy do których można się przyczepić. Największym mankamentem moim zdaniem jest sposób wyznaczania trasy. Niestety urządzenie często prowadzi ścieżkami, które nie są optymalne. Dodatkowo, gdy zboczymy z trasy 945-tka z uporem maniaka będzie nas zawracać na tę samą drogę nie sugerując alternatyw. W moim wypadku korzystam wyłącznie z wcześniej narysowanych kursów, gdzie bardzo pomocne okazują się powiadomienia o skręcie.

Podsumowując, pomimo wspomnianych niedogodności, mapa w zegarku oraz aktywna nawigacja to funkcja, która Garminowi daje przewagę nad konkurencją. Oczywiście nie każdy będzie z niej korzystał, a przeciwnicy powiedzą, że na tak małym ekranie korzystanie z nawigacji to katorga, jednak osobiście opcje mapy uważam za bardzo przydatną.

Climb PRO

To kolejna z unikalnych funkcji dostępna wyłącznie dla urządzeń ze stajni Garmina. Funkcja w bardzo przystępny sposób, pokazuje jaki dystans pozostał nam do zakończenia podjazdu lub kiedy będziemy na szczycie.

Funkcja dostępna jest wyłącznie w trybie nawigacji, a urządzenie samo rozpoznaje, gdy na naszej trasie pojawi się „znaczący” podjazd. Wizualizacja jest rozwiązana wzorowo, a na ekranie wyświetli się nam dystans do końca podjazdu, średnie nachylenie, a także nasza pozycja na podjeździe. Kto myśli, że w kwestiach nawigacyjnych Garmin pokazał już wszystko, jest w błędzie, ta funkcja to absolutny krok milowy w temacie nawigacji.

Bieżnia mechaniczna

Aby biegać po bieżni z Garmin 945, nie trzeba kupować żadnych dodatkowych czujników. Urządzenie posiada wbudowany akcelerometr, który mierzy dystans bez wykorzystania GPS. Skąd zegarek wie jaki dystans przebyliśmy? A w ten sposób, że uczy się, z jaką prędkością przemieszczamy się w trakcie biegania z użyciem sygnału GPS.

Kto jednak liczy na dokładne pomiary, nie do końca znajdzie to, czego szuka, bo na podstawie doświadczeń mogę powiedzieć, że pomiar ten jest obarczony błędem i powinien być traktowany wyłącznie orientacyjnie.

Kolarstwo (Outdoor i Indoor)

Aktywność kolarstwo w zasadzie nie różni się znacząco od aplikacji biegania. Zmiany dotyczą przede wszystkim rodzajów czujników, które możemy podłączyć oraz jednostek prędkości.

Do zegarka możemy dodać czujniki:

  • kadencji i prędkości
  • kadencji
  • prędkości
  • mocy
  • świateł rowerowych
  • radaru rowerowego

Co ważne nie musimy polegać wyłącznie na akcesoriach Garmina, bo do 945-tki podłączymy w zasadzie wszystkie czujniki innych producentów. Nie ma problemu z wykorzystaniem czujników Polara, Stagesa, Wahoo, oraz Topeaka. Warto również pamiętać o segmentach Strava.

Pływanie

Garmin 945  mierzy pływanie w dwóch wariantach. Na basenie (z wykorzystaniem akcelerometru) oraz w wodach otwartych (z wykorzystaniem GPS). Zegarek rozpoznaje style, mierzy parametry pływania, takie jak dystans, SWOLF (suma czasu jednej długości basenu i liczby ruchów wykonanych na tej długości). Garmin wyróżnia się zastosowaniem dziennika ćwiczeń, czyli możliwości ręcznego wpisania dystansu w przypadku gdy, np. pływamy wyłącznie nogami lub jedną ręką.

Najważniejszą jednak zmianą w tym modelu jest wcześniej wspomniany optyczny czujnik tętna, który pozwala na pomiar pulsu w wodzie. Do tej pory, żadne z urządzeń Garmina nie miało takiej opcji, a odczyt tętna odbywał się wyłącznie z pasa HRM SWIM lub HRM TRI, które lubiły się zsuwać.

Dokładność pomiaru dystansu jest determinowana jakością stylu pływania. Tak naprawdę dużo zależy od faktu, czy płyniemy równym tempem (zmiany tempa powodują podwójne zliczanie długości), czy ręka wchodzi odpowiednio do wody. Tu Garmin jest bezlitosny i wymaga większej precyzji niż np. Suunto czy Polar. Częstym błędem, który zaburza prawidłowe zliczanie jest brak wciśnięcia przycisku BACK w momencie odpoczynku. Zegarek nie rozpoznaje automatycznie przerw.

Sporty siłowe

Warto wspomnieć o kolejnej z unikalnych cech urządzeń Garmin, a mianowicie wsparciu sportów siłowych. Polega ona na rozpoznawaniu ilości wykonanych ruchów np. podciągnięć, czy przysiadów. Na papierze wygląda dobrze, jednak w praktyce, pomiar ten jest niedokładny. Większym atutem jest opcja wgrania planu siłowego, gdzie 945-tka będzie prowadziła nas poprzez poszczególne ćwiczenia.

Funkcje dodatkowe

Garmin 945 pod względem funkcji treningowych jest klasą samą dla siebie. Pod względem zaplanowanych treningów, nawigacji czy pływania nie znajdziemy mu równych. Jednak amerykanie od dłuższego już czasu, oprócz zastosowania stricte treningowego, mogą zaproponować spore innowacje w przypadku funkcji przydatnych na co dzień.

Garmin Pay

Płatności Garmin to dla mnie absolutny hit i funkcja, którą w zasadzie pokochałem od pierwszego użycia. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy nie musimy zabierać ze sobą gotówki lub karty aby mieć możliwość zapłacenia w sklepie. W zasadzie nie musimy sobie tego wyobrażać, bo 945-tka pozwala na takie cuda.

W aplikacji mobilnej dodajemy kartę do naszego konta (jest jednak mały kruczek, aktualnie z amerykanami współpracują następujące banki: Santander, PKO oraz Nest Bank, ING i Getin. Zabrakło bardzo popularnego MBanku.

Konfiguracja jest bardzo prosta i polega na przepisaniu danych z karty płatniczej. Samo korzystanie również nie sprawi nikomu problemu, bo przed płatnością wpisujemy PIN, który aktywuje kartę. Proste a zarazem, jak zapewnia producent bezpieczne.

Wbudowany odtwarzacz muzyki

945-tka to wręcz kumulacja najlepszych funkcji poprzedników. Jedną z nich jest wbudowany odtwarzacz muzyki, wcześniej znany z Garmina 645 czy serii Fenix5+. Do wykorzystania mamy około 7GB pamięci urządzenia, pliki mp3 przesyłamy podobnie jak w przypadku zgrywania danych na pendrive, jednak szybkość transferu przypomina technologię z przed kilku lat i jest wolna jak ślimak.

Ponieważ urządzenie nie ma głośnika, do odtwarzania, będą potrzebne słuchawki Bluetooth (dodatkowy koszt > 100 PLN). Po sparowaniu ze słuchawkami możemy rozpocząć słuchanie muzyki. Wszystko dziecinnie proste i łatwe. Możemy tworzyć listę odtwarzania, wybierać muzykę pod kątem albumów, wykonawców czy gatunków muzyki.

Pomiar tętna 24/7

Wszystkie urządzenia Garmina posiadające wbudowany czujnik optyczny mierzą tętno przez cały czas noszenia. Dla osób, które ściśle kontrolują stan regeneracji oraz wydatek energetyczny może to być pomocne ze względu na dokładny pomiar kalorii spalonych w trakcie dnia.

Dodatkowo zegarek „wyłapuje” najniższe tętno z dnia oraz zapisuje tętno spoczynkowe, a także powiadomi nas o nienaturalnie wysokim tętnie. Oczywiście wszystkie dane, poza zegarkiem, znajdziemy również w aplikacji Garmin Connect (historia).

Body battery

To jedna z nowości zaprezentowana w modelu 945 i wprowadzona do serii Fenix 6. Body Battery ma informować nas, czy jesteśmy gotowi na kolejny intensywny trening.

Funkcja opisana jest dwoma wartościami liczbowymi: naładowaniem i wyczerpaniem. Zasada działania jest prosta, a mianowicie wykonujemy kolejny trening, gdy stan naładowania jest wyższy od wyczerpania. Przypomina to rozwiązanie Training Load Pro, dostępne w serii Vantage.

Funkcja wzywania pomocy

Kolejne z innowacyjnych rozwiązań Garmina, które pokazuje jak wiele amerykanie wkładają w rozwój nowych funkcjonalności. W dużym skrócie aplikacja pozwala na szybkie wysłanie wiadomości z prośbą o pomoc, dołączając do niej dane z obecną lokalizacją.

Do poprawnego działania funkcji potrzebne jest zabranie ze sobą telefonu, bo osoby oznaczone jako kontakty alarmowe otrzymają SMS lub email.

Śledzenie aktywności dziennej

Garmin 945 w przypadku aktywności dziennej, jest ubogą wersją opaski treningowej. Zegarek mierzy wyłącznie liczbę kroków oraz pięter które obliczane są za pomocą wbudowanego barometru.

Jest to więcej niż w przypadku Suunto, jednak odstaje sporo od Polara. Czy zliczenie wyłącznie kroków osobiście mobilizuje mnie do aktywności? Raczej nie, a w przypadku Garmina liczyłbym na coś bardziej rozbudowanego.

Analiza snu

Oprócz monitorowania aktywności w trakcie dnia, zegarek posiada funkcję analizy snu. Funkcja umożliwia wyświetlenie wykresu aktywności snu, podzielonego na trzy sekcje charakteryzujące obszary ruchliwości.

Powiadomienia z telefonu

W przypadku połączenia Garmina 945 ze smartfonem otrzymujemy możliwość otrzymywania powiadomień z telefonu, jak również odczytywania emaili, SMS-ów oraz komunikatów z portali społecznościowych.

Garmin Connect i Connect Mobile

Aby nie rozciągać jeszcze bardziej tego wpisu, przygotowałem dwa niezależne wpisy na temat platform treningowych oraz omówiłem tam dokładniej analizę snu i śledzenie aktywności dziennej.

Garmin Connect wersja webowa – http://www.goultra.pl/recenzja-garmin-connect/

Garmin Connect wersja mobilna –  http://www.goultra.pl/recenzja-garmin-connect-mobile/

Podsumowanie

Gdyby chcieć podsumować jednym zdaniem 945-tkę, to brzmiałoby ono: oto kombinacja nowych rozwiązań, które zostały w dosyć płynny sposób zaadaptowane do w miarę stabilnego środowiska treningowego Garmina. Jak zwykle w temacie wsparcia treningów urządzeniu nie można w zasadzie nic zarzucić. Urządzenie pozwala na korzystanie z rozbudowanych planów treningowych, a do tego umożliwia śledzenie w zasadzie nieograniczonej ilości parametrów. Do równania dodajmy jeszcze segmenty STRAVA, Climb PRO i sporo innych, uzyskując treningowy kombajn. To wszystko zostało wsparte o coraz to skuteczniejsze funkcje regeneracyjne i okołotreningowe. Nie można zapomnieć o nowym czujniku tętna, który oprócz pomiaru tętna w wodzie, okazał się dość dokładny. Na dokładkę odtwarzacz muzyki oraz płatności. Naprawdę trudno się oprzeć.

Mam tylko jedną obawę, a mianowicie oto, czy to urządzenie podobnie jak to było w starszych modelach Garmin nie padnie ofiarą nadmiernej ilości funkcji, które po aktualizacji, jak to ma czasami miejsce, przestaną działać. Jak dotychczas wszystko działa optymalnie, a jedynie co odczujemy to pogorszenie intuicyjności obsługi.

Dla kogo zatem jest 945-tka? Jeżeli jesteś osobą, którą dużą wagę przykłada do planowania treningów, zbiera mnóstwo danych treningowych i chce używać zegarka niezależnie od telefonu, odtwarzacza muzyki czy portfela to warto rozbić skarbonkę i zdecydować się na ten model.

Odpowiadając na pytanie z wstępu? 935 czy 945?

Załóżmy kilka scenariuszy:

  • Jeżeli nie masz 935 i rozważasz obie opcje to wybór bezsprzecznie powinien paść na nowszy model.
  • Jeżeli posiadasz 935 to należy przemyśle sprawę. Zakładając że starszy model uda się sprzedać za około 1400 PLN, to i tak należy dołożyć drugie tyle na zakup nowego 945. Za ten dodatkowy tysiąc otrzymamy płatności zbliżeniowe, wbudowany odtwarzacz muzyki, rozbudowaną nawigacją oraz kilka ciekawych funkcji regeneracyjnych. Pytanie brzmi czy te funkcje zrekompensują nam wydane pieniądze?

Abstrahując do powyższych rozważań, to muszę przyznać, że 945 to bardzo udany i stabilny model. Z żalem serca odsyłam go do Garmina.

Comments

comments

Jacek GOULTRA.PL

6 Comments

  1. Tej jesieni ma dojść do oprogramowania troche nowości z serii fenix 6 m.im funkcja pacerPro ustalanie tempa biegu na typowych kilometrazach oraz na trackach gps z uwzględnieniem przewyzszen. I inteligentne zarządzanie bateria więc zegarek zyska więcej dobrodziejstw.

    • Harii, własnie zabrakło mi Pace PRO, bo jestem ciekawy tej funkcji. Nie wiem czy będzie mi dane opisać aktualizację, chyba, że sam go sobie kupię 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *