Recenzja Garmin Fenix 5

Urządzenia naręczne, to chyba najbardziej dynamicznie rozwijający się segment w branży „elektroniki” sportowej. I nie chodzi tylko o ewolucję rozwiązań używanych do kontroli i wspierania aktywności fizycznej, ale również stale rosnące… ceny. Zawsze można coś ulepszyć, przyspieszyć, zrobić bardziej dokładnym, ładniejszym, bardziej designerskim, bardziej uniwersalnym, no generalnie kolejną maszynkę z szesnastoma ostrzami, która będzie jeszcze lepsza i nie pozostawi nawet mieszków po włosach.

Zastanówmy się jednak, czy da się jeszcze coś ulepszyć? Czy w ogóle jest sens ulepszania? I czy te wszystkie zmiany warte są wyłożenia na stół wypłaty na poziomie średniej krajowej? Garmin, co chwilę oddając nam kolejny, jeszcze lepszy produkt, stanął przed nie lada wyzwaniem – ulepszyć coś, co w zasadzie było bliskie ideałowi. Fenix3, jak doskonale wiemy, był przełomem, kamieniem milowym, „wszystkomającym” urządzeniem, dzięki któremu analiza treningu miała osiągnąć niespotykaną dotąd skalę. Jedyną bolączką był słaby sygnał GPS, który łatano kolejnymi aktualizacjami osiągając w końcu efekt, no może nie idealny, ale z pewnością zadowalający.

Czego zatem spodziewać się po następcy, który kosztuje tyle co średniej klasy komputer personalny lub Iphone? Czy warto przesiadać się z „trójki”? Na te, i kilka innych pytań, postaramy się odpowiedzieć w naszym teście.

Pierwsze wrażenia

Kupując Garmin Fenix 5 otrzymujemy następujący zestaw:

  • Zegarek
  • Kabel do transmisji danych
  • Instrukcję szybkiego uruchamiania

Zegarek

Na pierwszy rzut oka nowy F5 niewiele różni się od poprzednika. Taka sama koperta, charakterystyczna srebrna obwódka (chociaż tutaj nieco bardziej się świeci), ten sam układ przycisków. Nawet optyczny czujnik tętna wydaje się identyczny, choć w rzeczywistości jest bardziej płaski. Są jednak pewne różnice. Po pierwsze, „Piątka” – w zależności od wersji – dostępna jest w trzech wielkościach. Po drugie, pasek wyposażono w system Quick Fit, czyli zapięcie, które rozpinamy jednym przesunięciem (od razu rozwieję wątpliwości – nie spada, nie luzuje się, nie rozpina, po prostu działa). Całość dobrze leży na dłoni, a czujnik pomiaru tętna jest właściwie niewyczuwalny. Na spodzie koperty umieszczono gniazdo ładowania.

Nawet optyczny czujnik tętna wydaje się identyczny, choć w rzeczywistości jest bardziej płaski. Są jednak pewne różnice. Po pierwsze, „Piątka” – w zależności od wersji – dostępna jest w trzech wielkościach. Na spodzie koperty umieszczono gniazdo ładowania.

Całość dobrze leży na dłoni, a czujnik pomiaru tętna jest właściwie niewyczuwalny. Na spodzie koperty umieszczono gniazdo ładowania.

Kabel do transmisji danych i synchronizacja

Kabel, służący do ładowania, synchronizacji i transmisji danych zakończono portem, do którego podłączamy zegarek. Jednak, o ile wpinanie kabla nie sprawia większych problemów, to potrafi się on wypiąć w trakcie ładowania.

Synchronizacja odbywa się również, a może – zasadniczo – poprzez Bluetooth oraz WiFi, chociaż w drugim przypadku producent ograniczył się wyłącznie do modeli ze szkłem szafirowym. Posunięcie nie tyle dziwne, co niezrozumiałe jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że model Fenix3 w WiFi wyposażony został w standardzie . Ale kiedy nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi – „hajs musi się zgadzać”.

Dokładność GPS i czas pracy

Nie da się ukryć, że wielu przyszłych użytkowników elektryzuje fakt dokładności GPS. Jednym z podstawowych mankamentów poprzednika czyli popularnej trójki był zapis śladu GPS. Problem na tyle się rozdmuchał, że do dziś w sieci i może mieć decydujące znaczenie przy wyborze nie tylko modelu, ale i producenta. Jak to wygląda w piątce?

Fenix 5 posiada trzy tryby zapisu śladu GPS:

  • Tryb Normalny (czas działania baterii około 24 godzin) + pomiar tętna z nadgarstka -20%
  • Tryb GPS + Glonass
  • Tryb UltraTrac (czas działania baterii do 60 godzin)

Trybu Ultratrac to taki dodatek, dla którego nie znajdujemy zastosowania, ponieważ jest na tyle niedokładny, że przebyty dystans mocno różni się od rzeczywistego. Oczywiście można go wykorzystać w przypadku pieszych wycieczek, jednak osobiście polecamy wyposażyć się w powerbank (należy jednak liczyć się z tym, że po podłączeniu zegarka nie założymy go na rękę).

Poniżej przykłady zapisu śladu:

  • Fenix 5 – czerwony

  • Fenix 5 – czerwony

  • Fenix 5 – czerwony

  • Fenix 5 – czerwony, Suunto Ambit 3 – niebieski

  • Fenix 5 – czerwony, Suunto Ambit 3 – niebieski

  • Fenix 5 – czerwony, Suunto Ambit 3 – niebieski

  • Fenix 5 – czerwony, Suunto Ambit 3 – niebieski

  • Fenix 5 – czerwony, Suunto Ambit 3 – niebieski

  • Fenix 5 – czerwony, Suunto Ambit 3 – niebieski

  • Fenix 5 – czerwony, Suunto Ambit 3 – niebieski

Na temat dokładności śladu w feniksach powstał niejeden internetowy doktorat, przy tym światek użytkowników tego typu sprzętu podzielony jest na takich, którzy uważają dokładność GPS-a za wyznacznik klasy urządzanie i takich, dla których ma to znaczenie drugo-, a nawet trzeciorzędne.

Jak widać z powyższych śladów nie jest źle, jednak nie ma co ukrywać, że problemy występujące u poprzednika nie zostały w pełni wyeliminowane. I, choć Fenix5 nigdy nie osiągnie dokładności, wyposażonego w zewnętrzną antenę, Suunto Ambit3, to mogłoby być nieco lepiej. Do tego stalowa ramka otaczająca ekran raczej nie pomaga, a powoduje pewne zakłócenia. Jako pewną ciekawostkę warto odnotować, że w testach porównawczych z Ambitem 3 Peak, Fenix5 zawsze pokazywał niższe tempo.

Czas pracy

W teście balkonowym zegarek wytrzymał 18h i 12 minut, jednak w trakcie testu zegarek wyłączał optyczny czujnik tętna, co ma bezpośredni wpływ na czas pracy. Niestety nie jest to czas, deklarowany przez producenta, który ma wynosić 20h.

Pomiar optyczny jak działa taki pomiar?

Cały układ pomiarowy złożony jest z kilku elementów:

  • Źródła światła, które zazwyczaj stanowią diody LED kierują fale świetlne do skóry
  • Detektora DSP, który odbierającego odbite światło oraz
  • Akcelerometra, który mierzy ruch i jest używany łącznie z detektorem DSP

W dużym skrócie: monitor tętna wykorzystuje metodę zwaną PPG, czyli pomiar odbywa się poprzez pochłonięcie odbitego światła powracającego z naświetlenia skóry w miejscu gdzie znajdują się naczynia krwionośne. Mniej technicznie mówiąc, odczyt opiera się na tym, że światło wpadające do ciała rozprasza się w przewidywalny sposób uwzględniając takie zjawiska jak zmiana pulsu lub objętości krwi.

Tyle, jeśli chodzi o technikala. W praktyce najistotniejszym elementem są migające – w przypadku naszego Garmina trzy zielone – diody.

Dokładność

Oczywiście technologia PPG nie jest doskonała, a pomiar obarczony sporym błędem ze względu na czynniki, które mają na niego bezpośredni wpływ, w tym: powierzchnia styku zegarka z ciałem, obecność wody i potu, temperatura otoczenia.

Pewną wartością dodaną takiego rozwiązania jest to, że poza pomiarem tętna w trakcie aktywności zegarek mierzy tętno cały czas, kiedy jest noszony. Wynik pomiaru jest wyświetlany w postaci wykresu w widżetach.

W praktyce

Aby sprawdzić dokładność pomiaru wykonaliśmy szereg testów, które przeprowadzone zostały w różnych warunkach i dla różnych dyscyplin. Zamieszczamy tu tak naprawdę wycinek tego co udało się zebrać podczas treningów.

  • Pas tętna – fiolet, czujnik optyczny niebieski

  • Pas tętna – fiolet, czujnik optyczny niebieski

  • Pas tętna – fiolet, czujnik optyczny niebieski

  • Pas tętna – fiolet, czujnik optyczny niebieski

  • Pas tętna – fiolet, czujnik optyczny niebieski

  • Pas tętna – fiolet, czujnik optyczny niebieski

Pomiar z nadgarstka ma zarówno swoich zagorzałych zwolenników, jak i rzeszę przeciwników. Oczywiście argumenty każdej ze stron są różne (z którymi w większości się zgadzam).

Jeżeli jednak  weźmiemy pod uwagę specyfikę pracy z tego typu pomiarem, to będziemy w stanie ją zaakceptować jak, np. jednostronny pomiar mocy w pedałach. Otóż sednem jest tutaj wartość uśredniona z całego treningu (w odniesieniu do pomiaru z paska umieszczonego na klatce piersiowej) ponieważ tętno chwilowe notuje na tyle wysokie odchylenia, że trening na „strefach” może okazać się niemożliwy (zwłaszcza dla osób z „wąskim” progiem).

Czy w takim razie opieranie się o uśredniony zapis w ogóle ma sens?

Dla kogo zatem optyczny pomiar tętna?

Jeżeli zależy Ci na dużej chwilowej dokładności pomiaru, lubujesz się w analizach, wykresy służą Ci do weryfikacji postępu, Twoje treningi opierają się o wyznaczone strefy tętna, a przy tym stosujesz treningi interwałowe, to zakup urządzenia z pomiarem z nadgarstka może zakończyć się kataklizmem. Jeśli jednak należysz do osób trenujących rekreacyjnie, wygodę przedkładasz nad cyferki, a większość treningu spędzasz w pułapie tlenowym, to brak konieczności zakładania pasa może wydać ciekawym rozwiązaniem. Dodatkowym atutem rozwiązania czujnika optycznego jest możliwość transmisji tętna do innych urządzeń – czyli znów wygodniej (w takim trybie zegarek nie rejestruje aktywności) oraz całodobowy pomiar.

Podświetlenie

Intensywność podświetlenia może być regulowana oraz uruchamiana w trybie ręcznym (przycisk LIGHT po lewej stronie) lub po naciśnięciu dowolnego przycisku. Istnieje również funkcja pozwalająca na samoczynne podświetlenie, np. przez obrót ręki lub po zachodzie słońca.

Podświetlenie jest mocne i widoczne, przy tym istnieje możliwość regulowania w zakresie od 10 do 100%, a dodatkowo otrzymujemy możliwość zmiany koloru tła (białe lub czarne).

Powiadomienia

Podobnie jak poprzednie modele amerykańskiego producenta Fenix 5 wyposażony został w powiadomienia dźwiękowe i wibrację. Wibracja jest silna i wyczuwalna, jednak sygnał dźwiękowy, naszym zdaniem, zbyt cichy. Producent przewidział również spersonalizowanie powiadomień dając możliwość wyboru między trybami: wibracja i dźwięk, wibracja lub dźwięk.

Obsługa

Obsługa zegarka, która odbywa się przy pomocy pięciu przycisków, jest prosta i intuicyjna.

  • LIGHT – służy do podświetlenia, wyłączania oraz blokowania przycisków zegarka.
  • UP – służy do przechodzenia pomiędzy poszczególnymi polami menu oraz ekranami treningowymi.
  • DOWN – służy do przechodzenia pomiędzy poszczególnymi polami menu oraz ekranami treningowymi.
  • START/STOP– uruchamianie i zatrzymywanie aktywności oraz zapis treningu przez przytrzymanie przycisku.
  • BACK/LAP– służy do powrotu do poprzedniego ekranu oraz dodaje okrążenia.

Dodatkowo, możemy spersonalizować dwa przyciski START i BACK o kilka funkcji Bluetooth, Minutnika, zapisu okrążenia i wielu innych. Funkcji wydaje się sporo, jednak obsługa nie sprawia problemów.

Czujniki i akcesoria 

W porównaniu do poprzedników, nowy fenix oferuje szersze możliwości w zakresie podłączenia zewnętrznych akcesoriów. Nie chodzi tu nawet o ilość czujników, która jest imponująca, a dodanie możliwości jednoczesnego parowania urządzeń poprzez protokoły ANT+ i Bluetooth. Jak wiemy amerykański producent do tej pory wierny był wyłącznie komunikacji poprzez ANT+, co znacząco ograniczało sprzęt do wąskiej grupy czujników (szczególności było to kłopotliwe przy pomiarze mocy).

 

Do zegarka możemy podłączyć następujące czujniki:

  • Tętna
  • Footpod
  • Kadencji i prędkości rowerowej
  • Kadencji rowerowej
  • Prędkości rowerowej
  • Pomiar mocy
  • Kamerę VIRB
  • Temperatury TEMPE
  • Trenażer
  • Oświetlenie

Przetestowaliśmy komunikację z czujnikami Garmina, Sunnto, Polara oraz Brytona (chiński komputerek rowerowy, który przedstawimy Wam w najbliższym czasie) i wszystkie działy bez problemu.

Ustawienia zegarka

Garmin, w przeciwieństwie do pozostałych producentów, nadal umożliwia konfigurację urządzania nie tylko z poziomu aplikacji, ale i z poziomu menu urządzenia. Dodatkowo – co znacząco zwiększa wygodę użytkowania – wszystkie zmiany możemy wykonywać w trakcie prowadzonego treningu. Rozwiązanie niewątpliwie praktyczne i sprawiające, że nasza miłość do Garmina jest wielka. Warto zauważyć, że – w porównaniu do poprzednika – zmieniono menu, które zyskało na ergonomii, a tym samym przyspieszyło samą nawigację po zegarku.

Ustawienia Aplikacji

Aplikacja, to w feniksie dyscyplina (np. bieg), którą możemy dowolnie zdefiniować za pomocą parametrów charakterystycznych dla danej tej dyscypliny. Do dyspozycji otrzymujemy: ekrany danych, alerty, metronom, ustawienia autookrążenia i autopauzy oraz częstotliwości zapisu sygnału GPS.

Pola treningowe

Fenix5 posiada możliwość spersonalizowania parametrów, które będą opisywać aktywność w trakcie treningu. Do wyboru jest dziesięć ekranów treningowych, które wskazywać mogą do czterech różnych informacji jednocześnie i które można wyświetlać w określonej pozycji na ekranie. Ilość parametrów treningowych zadowoli nawet najbardziej wymagających użytkowników, a części z nich (prawdopodobnie) nigdy nie uwzględnimy w analizie treningu.

Historia

Funkcja umożliwia wylistowanie wszystkich, zapisanych w pamięci zegarka, treningów. Oprócz aktywności treningowych znajdziemy tu również dane dotyczące kroków.

Pierwsze użytkowanie

Oprócz funkcji treningowych rodzina feniksów została rozbudowana o kilka dodatkowych gadżetów, które znajdziemy w głównym menu zegarka:

Wykres pomiaru tętna 24/7, Kompas, Wysokościomierz, Temperatura, Sterowanie muzyką, Kalendarz, Pogoda, Powiadomienia, Aktywność dzienna. Część pól została diametralnie przebudowana i pojawiło się kilka nowych funkcjonalności.

Bieganie

Aby rozpocząć trening naciskamy przycisk START, na ekranie aktualnego czasu wybieramy rodzaj aktywności, który zatwierdzamy przez powtórne użycie przycisku START. Od tej chwili zegarek będzie nawiązywał połączenie z satelitami oraz zewnętrznymi czujnikami. Szybkość łapania FIX-a GPS jest co najmniej zadowalająca – nie zdarzyło się aby trwało to dłużej niż 20 sekund bez względu na teren.

Pola treningowe przełączane są przy pomocy przycisków UP DOWN. Zastosowanie kolorowego wyświetlacza i zmiana czcionki wpłynęły pozytywnie na jego czytelność, małe cyfry są dobrze widoczne, a przechodzenie pomiędzy ekranami jest płynne i intuicyjne.

Nie zabrakło typowych funkcji znanych z poprzednich modeli, czyli dynamiki biegu oraz mapy.

W przypadku mapy rozszerzono możliwości o dodanie dwóch parametrów na ekranie (rozwiązanie znane z liczników rowerowych).

Dodatkowe funkcje treningowe

W obszarze treningowym Garmin zawsze się wyróżniał wśród innych producentów, więc w „piątce” takich podstaw jak możliwość stworzenia zaplanowanych treningów i obwarowanie ich alertami zabraknąć nie mogło. Jeśli do tego dodamy intuicyjność i prostotę obsługi, to możemy być pewni, że w tym zakresie konkurencja jeszcze długo, długo Garmina nie dogoni.

Alerty

Jako narzędzie treningowe rodzina feniksów zawsze była rozbudowana, i ten trend został zachowany, a nawet nieco rozszerzono funkcjonalność względem poprzednika. Nowy model wzbogaca bowiem aktywności o możliwość informowania alarmami podczas jej wykonywania. Alarmy dotyczą, m.in.: prędkości, tempa, tętna, czasu, a każdy z nich sygnalizowany jest za pomocą piktogramu jak również (w zależności od personalizacji) powiadomieniem dźwiękowym lub/i wibracją.

Virtual Partner

Podobnie jak w poprzednich modelach, Fenix3 wyposażony został w funkcję Virtual Partner, która umożliwia ustawienie średniego tempa z jakim będzie biec nasz wirtualny towarzysz treningu, a zegarek będzie informował jaki dystans i czas różni nas od założonego wcześniej tempa. Pole jest dopracowane graficznie, dzięki czemu jest niezwykle czytelne i przyjazne (symbol biegacza porusza się w trakcie biegu).

Opcją którą naszym zdaniem można by poprawić, jest możliwość zmiany tempa dopiero po wejściu w ustawienia treningowe (za pomocą strzałek – co zajmuje trochę czasu). Poza tym po zmianie tempa, zegarek zapomina poprzednie ustawienia tempa. Wygodniejszym rozwiązaniem byłaby możliwość wprowadzania zmian bezpośrednio w ekranie treningowym.

Metronom

Funkcja ta pozwala na ustawienie stałej kadencji, która będzie powtarzana za pomocą sygnału dźwiękowego lub wibracji, przydatne do pracy nad kadencją.

Trening

Tutaj zaszły pewne zmiany kosmetyczne, więc osoby użytkujące poprzednie modele mogą na początku czuć się nieco zagubione ze względu na zmiany wprowadzone do menu. W polu tym dostępne są treningi, które wcześniej zostały utworzone na platformie Garmin Connect. Aby rozpocząć trening najpierw należy znaleźć Dyscyplinę, dla której chcemy rozpocząć trening, a następnie wcisnąć i przytrzymać środkowy przycisk.

Poza menu zmianom poddano również ekran treningowy, który obecnie jest bardziej przejrzysty i czytelny (jak widać, po raz kolejny sięgnięto do rozwiązań znanych z liczników rowerowych).

Jak tworzyć treningi, zobaczycie na filmie:

Interwał

Funkcja ta umożliwia ułożenie prostego treningu interwałowego składającego się z: rozgrzewki, interwału, odpoczynku oraz ćwiczeń rozluźniających.

Ustaw cel

Funkcja ta umożliwia zaplanowanie prostego celu treningu w oparciu o dystans, czas lub tempo.

Wyścig z aktywnością

Funkcja ta umożliwia porównanie aktualnego treningu z aktywnością historyczną wgraną do zegarka lub z treningiem pobranym z serwisu Garmin Connect. Opcja przydatna kiedy planujemy trening na trasie, na której wcześniej biegaliśmy.

Zakończenie treningu

Trening zapisujemy przez wybranie przycisku START/STOP, a następnie polecenia Zapisz. Nasze wypociny zapisywane są z widocznym opóźnieniem i, choć jest lepiej niż w przypadku Fenixa2 i 3, to nadal trwa to stanowczo za długo. Po zakończeniu treningu otrzymujemy podsumowanie, które jest przejrzyste i zawiera podstawowe dane zakończonej aktywności, w tym: sumaryczny dystans, średnią prędkość, sumę przewyższeń.

Niestety, po wejściu w opcję ładowanie danych, trzeba chwilę poczekać na wyświetlenie danych.

Obszar podsumowania również otrzymał kilka udoskonaleń. Pierwszą z nich jest stan regeneracji. Oprócz wartości liczbowej, w zegarku jest dostępny asystent, który informuje nas o obecnym stanie treningu.

Gdyby tego było mało, dostajemy kolejny wyznacznik obciążenia treningowego w postaci wartości liczbowej (po 3. miesiącach używania zegarka nie udało mi się przekroczyć optymalnego obciążenia i odnoszę wrażenie, że w obecnym momencie obciążenie treningowe jest dopasowane do rzeczywistego wysiłku).

Podsumowując. Korzystanie z zegarka w trakcie biegania jest bardzo wygodne, samo urządzenie działa płynnie (z wyjątkiem korzystania z ekranów treningowych Connect IQ), ekrany są bardzo czytelne, a przy tym możliwy jest dostęp do monitorowania wielu parametrów treningowych. Jak zwykle, obszar wsparcia zaplanowanych treningów bez wątpienia jest najmocniejszym punktem tego sprzętu, warto również zwrócić uwagę na znaczący rozwój funkcji związanych z regeneracją.

Segmenty Strava

Co to Segmenty Strava?

Jako dodatkowa funkcja związana z treningami w Fenix5 pojawia się opcja Segmentów popularnego serwisu kolarskiego STRAVA. W dużym skrócie, segment to taki mikrowyścig, czyli odcinek, na którym jesteśmy w stanie porównywać własne osiągnięcia, jak również rywalizować z innymi użytkownikami „pomarańczowego” serwisu.

Segmenty dostępne są w menu treningowym, a z poziomu zegarka możemy podejrzeć jak aktywność prezentuje się na mapie, wraz z wykresem wysokości oraz informacją o obecnym rekordzie PR.

Informacja w trakcie trwania segmentu zawiera porównanie do obecnego rekordu, pozostały dystans, tętno oraz aktualna prędkość.

Po przejechaniu segmentu na ekranie wyświetlone zostanie podsumowanie, a zaktualizowany wynik przesłany w trakcie kolejnej synchronizacji urządzenia.

Nawigacja

Funkcje związane z nawigacją, podobnie jak te treningowe, to elementy dla których wybieram właśnie urządzenia Garmina. Podobnie jak poprzednik, Fenix5 posiada możliwość korzystania z kursu, czyli wcześniej stworzonej trasy, którą projektujemy z poziomu platformy Garmin Connect (lub przy pomocy programu BaseCamp w oparciu o ślad „rysowany” na warstwie OpenStreetMap). Producent przewidział również możliwość wgrania map topograficznych do pamięci zegarka, niestety funkcja ta dostępna jest wyłącznie opcji Fenix5X.

Opcję nawigacji znajdziemy w zegarku po uruchomieniu aktywności w menu podręcznym po naciśnięciu prawego środkowego przycisku Nawigacja>Kursy, gdzie dostępne są wszystkie wcześniej przesłane kursy. Po wybraniu odpowiedniego śladu otrzymamy możliwość podejrzenia mapy i wykresu wysokości.

Korzystanie z nawigacji jest bardzo wygodne dzięki, m.in. możliwości dowolnego powiększania mapy oraz skorzystania z kolejnych czterech ekranów treningowych, którym można nadać dowolną etykietę. Bardzo przydatne jest również dodatkowe pole z pozostałym dystansem.

Oprócz korzystania z wcześniej zdefiniowanych tras w opcjach nawigacji dostępna jest funkcja Trackback, czyli korzystanie z wcześniej wykonanego treningu oraz funkcji SIGHT & GO (skieruj i prowadź).

W Trybie Nawigacji, nie działa opcja Segmentów.

Bieżnia mechaniczna

Bieganie na bieżni z „Piatą” nie wymaga dodatkowego czujnika zewnętrznego. Dystans mierzony jest na podstawie ruchu zegarka na nadgarstku, a wartość kalibrowana po zakończeniu aktywności. Należy jednak mieć na uwadze, że pomiar ten jest obarczony pewnym błędem i – pomimo kilku kalibracji – nie  udało się osiągnąć identycznych „przebiegów”.

Kolarstwo (Outdoor i Indoor)

Garmin Fenix5 jest sprzętem wielozadaniowym zatem jak najbardziej wspiera kolarstwo i to te na zewnątrz i wewnątrz przed kaloryferem. Sprzęt możemy wyposażyć w dodatkowe czujniki pozwalające na dostarczenie dodatkowych danych związanych z jazdą na rowerze. Tak jak wspominałem wcześniej możliwe jest sparowanie czujników w technologii ANT+ i Bluetooth zatem w zasadzie wszystkiego co jest na rynku.

Sytuacja w przypadku trenażerów jest na tyle wygodna, że nie występuje sytuacja z problemem ustawiania wielkości koła (zakres poniżej 1000), którą spotkamy np. w Polarze.

Pływanie

Garmin Fenix 5, podobnie jak modele konkurencji, mierzy parametry pływania. Oprócz podstawowego parametru, którym jest SWOLF (suma czasu jednej długości basenu i liczby ruchów wykonanych na tej długości). Do tego funkcja treningu z dziennikiem ćwiczeń, czyli możliwość ręcznego wpisania dystansu w przypadku gdy, np. pływamy wyłącznie nogami lub jedną ręką.

A teraz kilka kwestii, które regularnie się pojawiają, a mianowicie kwestia zliczania odpowiedniej ilości przepłyniętych basenów. Pomiar jest w dużej mierze zależny od jakości naszego stylu pływania.  Tak naprawdę dużo zależy od faktu, czy płyniemy równym tempem (zmiany tempa powodują podwójne zliczanie długości), czy ręka wchodzi odpowiednio do wody, i niestety Garmin wymaga większej precyzji niż np. Suunto.

Uwaga odnośnie pomiaru tętna. Kiedy uruchomimy aktywność pływanie, pomiar z nadgarstka jest automatycznie wyłączany i konieczne jest używanie pasa. Jest to zupełnie zrozumiałe, ponieważ pomiar – ze względu wilgotność – byłby bardzo niedokładny.

Sporty siłowe

Warto wspomnieć również o jednej z nowości, a mianowicie wsparciu sportowych siłowych. Zegarek będzie sam rozpoznawał powtórzenia i je zliczał.

Często zdarzało się, że rzeczywista ilość znacząco różniła się od tej zmierzonej na zegarku, ale po każdej serii wartość można edytować.

Pomiar tętna 24/7

Wszystkie urządzenia Garmina posiadające wbudowany czujnik optyczny mierzą tętno przez cały czas noszenia. Dla osób, które ściśle kontrolują stan regeneracji oraz wydatek energetyczny jest to nieoceniona pomoc ze względu na dokładny pomiar kalorii „zużytych” w trakcie dnia, co bezpośrednio można przełożyć na wyliczenie wartości BMR. Dodatkowo zegarek „wyłapuje” najniższe tętno z dnia i oraz zapisuje tętno spoczynkowe. Oczywiście wszystko dane, poza zegarkiem, znajdziemy również w aplikacji Garmin Connect (historia).

Śledzenie aktywności dziennej

Garmin Fenix5, podobnie jak większość zegarków amerykańskiego producenta, posiada funkcję mierzenia poziomu aktywności dziennej, która obliczana jest na podstawie liczny kroków wykonanych w trakcie dnia.

Do tego dochodzą piętra pokonane, a pomiar ten jest obliczany z barometru.

Analiza snu

Oprócz monitorowania aktywności w trakcie dnia, zegarek posiada funkcję analizy snu. Funkcja umożliwia wyświetlenie, podzielonego na trzy sekcje charakteryzujące obszary ruchliwości, wykresu aktywności snu. Wykres jest bardzo czytelny i obecnie – naszym zdaniem – to najlepsze rozwiązanie na rynku. Oczywiście ważne jest aby zegarek był założony na rękę.

Connect IQ

Od stycznia 2015 roku Garmin umożliwia indywidualne programowanie zegarka. Możliwe jest to dzięki platformie Connect IQ, która adresowana jest do zewnętrznych deweloperów. Dzięki temu Garmin umożliwił na tworzenie aplikacji, modyfikacji oraz wprowadzanie dodatków usprawnień do swoich urządzeń, które dostępne są na stronie: https://apps.garmin.com/pl-PL/.

Dla mniej zaawansowanych użytkowników Connect IQ, oznacza dodatkowe ekrany danych, widżety oraz aplikacje.

Powiadomienia z telefonu

W przypadku połączenia Garmin Fenix5 ze smartfonem otrzymujemy możliwość otrzymywania powiadomień z telefonu, jak również odczytywania e-maili, sms-ów oraz komunikatów z portali społecznościowych.

Garmin Connect i Connect Mobile

Aby nie rozciągać jeszcze bardziej tego wpisu, przygotowaliśmy dwa niezależne wpisy na temat platform treningowych oraz omówiliśmy tam dokładniej analizę snu i śledzenie aktywności dziennej.

Connect Mobile - Garmin Insights

Podsumowanie

To było jeden z najdłuższych testów, które miałem okazje przeprowadzić. Z Fenixem5 przerobiłem łącznie ponad 120 h treningów, przebiegłem, przejechałem i wypływałem, zrobiłem łącznie setki kilometrów i przyznam, że efekt końcowy jest… zadowalający. W urządzeniu wykorzystano wszystko co dobre i sprawdzone w poprzedniku (m.in. zaplanowane treningi, nawigację Connect IQ) oraz ulepszono drobiazgi, które były nieco denerwujące (część menu i pól treningowych została przebudowana i zegarek stał się jeszcze bardziej „user friendly”), jak również rozbudowano o funkcję, której brakowało (chodź tylko w przypadku wersji 5X), czyli możliwość wgrania mapy topograficznej. Wisienką na torcie jest coś, co przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy w plan przygotowań wplatają okres budowania siły, lub po prostu w sezonie nie zaniedbują odwiedzenia siłowni raz w tygodniu, czyli wsparcie treningów siłowych (rozpoznawanie i zliczenie konkretnych ćwiczeń) oraz plany w postaci gotowych treningów, które będziemy mogli kontrolować krok po kroku. Kropką nad „i” jest poprawienie obszaru związanego z regeneracją.

Co zdecydowanie nie przypadło nam go gustu? Niewątpliwie gradacja funkcjonalności w zależności od modelu, co przełożyło się nie tylko na brak możliwości wgrania map, ale również na brak modułu WiFi, który – de facto – kosztuje parę centów i był w poprzedniej wersji standardem. Pewien niedosyt poczują również osoby, dla których jakość śladu GPS jest jednym z najważniejszych elementów urządzenia.

Czymś, co właściwie nie wzbudza w nas jakichkolwiek uczuć, jest optyczny czujnik tętna. Jest, działa zgodnie z zasadami, ale wiadomo – szału nie ma i – póki technologia jest taka a nie inna – szału nie będzie. Fajny bajer, ale nie na zasadzie „must have”.

W kilku słowach? Kto spodziewał się rewolucji będzie zawiedziony, więc w ogólnym rozrachunku – dla kilku korekt w wersji bazowej – zamiana „trójki” na młodszego brata ekonomicznie, ale i funkcjonalnie, nie ma uzasadnienia. Jedynie w przypadku wersji 5X można sprawę przemyśleć

Comments

comments

Jacek GOULTRA.PL

7 Comments

    • Michał, niewiele dłużej niby w specyfikacji jest że dłużej w realu wyszło to samo.

  1. Nie nadaje się do zmierzenia tętna przy mierzeniu jest bardzo niedokładne jedynie Samsung Galaxy s7 pokazuje dobrze .

    • Cześć Kasia,
      Na pewno krótszy czas działania baterii (14h w GPS) i to w zasadzie chyba wszystko 🙂

  2. Użytkuje ten zegarek od kilku dobrych miesięcy. Największym zaskoczeniem na minus były segmenty, a konkretnie ich brak podczas trybu nawigacji (o czym jest wspomniane w tekście) jak również podczas zdefiniowanych sesji treningowych. Nie zapowiada się niestety, że to poprawią. Kolejny minus, który jako wcześniejszy użytkownik 310XT zauważyłem, to jedynie jeden tryb autolapa. Z nowych funkcji, które bardzo przypadły mi do gustu, jest podświetlanie gestem, świetne podczas treningu po zmroku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *