Recenzja Polar Ignite

Firma Polar w swoim portfolio posiada produkty kierowane do szerokiego spektrum odbiorców. Od profesjonalnych zawodników, którym dedykuje modele Vantage V, po początkujących biegaczy, którym do realizacji treningów powinna wystarczyć seria M, nie zapomniano o kolarzach, bo w ofercie znajdziemy dwa liczniki rowerowe M460 i V650. Dużą uwagę Finowie zwrócili również na osoby uprawiające fitness, wprowadzając opaski A360 i A370. Opaski pomimo posiadania dosyć przyzwoitego czujnika tętna miały jeden mankament, a mianowicie nie miały wbudowanego modułu GPS. Do zapisywania aktywności na zewnątrz konieczne było noszenie telefonu. Tę lukę w funkcjonalności wypełnia model Ignite, o którym będzie ten tekst. Ten wpis powinien zainteresować osoby rozpoczynające przygodę ze sportem oraz szukające motywacji do ćwiczeń. W modelu zawarto sporo rozwiązań znanych z serii Vantage i co ciekawe dodano funkcje, które w serii tej zobaczymy dopiero za jakiś czas. Jak zatem wypada nowy model Polara i czy warto zwrócić na niego uwagę.

Co w pudełku

Polar Ignite występuję w kilku wersjach kolorystycznych, a do recenzji trafiła opcja czarna. W pudełku znajdziemy następujące elementy:

  • Zegarek
  • Kabel do transmisji danych (w komplecie brak ładowarki)
  • Instrukcję szybkiego uruchamiania

Zegarek

Pierwszą rzeczą, która przykuwa uwagę po uruchomieniu zegarka jest ekran, który jest najlepszym, jaki miałem okazję testować. Kolory są bardzo żywe, a kontrast i czytelność wręcz powala. Dodatkowo rozwiązano problem serii Vantage polegający na zbyt ciemnym podświetlaniu.

Zegarek jest bardzo cienki i lekki, a design menu i samego urządzenia dosyć minimalistyczny i nowoczesny, co może się podobać. Na spodzie umieszczono doskonale znany z serii Vantage składający się z dziewięciu źródeł światła optyczny czujnika tętna oraz port ładowania.

Podobnie jak w Vantage M pasek posiada opcję szybkiego demontażu i pomimo że jest wygodny, może sprawić problem z zapinaniem z powodu nieporęcznej klamry. Moje obawy wzbudza srebrna obwoluta tarczy zegarka, która dosyć łatwo się rysuje.

Kabel ładowania

Polar do ładowania i transmisji danych zastosował kabel z końcówką magnetyczną, na którą kładziemy zegarek w celu ładowania. Niestety zapięcie nie jest stabilne, a Ignite lubi z niego spadać. Wydaje mi się, że sposób ładowania można było lepiej rozwiązać.

Czas działania

Polar deklaruje czas pracy urządzenia z optycznym pomiarem tętna i GPS na poziomie 17h, co jest wynikiem przewyższającym średnią na tle konkurencji. Jest w tym jednak mały haczyk, ponieważ ekran w trakcie aktywności wyłącza się. Możemy oczywiście aktywować podświetlenie poprzez wybranie przycisku lub obrót nadgarstka, jednak znacząco zmniejszy żywotność akumulatora. Należy też podkreślić, że sam obrót nie zawsze działa.

W chwili, gdy nosimy zegarek, na co dzień, będziemy ładować go, co 4-5 dni w zależności od ilości treningów. Dużą zaletą tego modelu jest fakt, że ładuje się w zasadzie błyskawicznie, a do pełnego naładowania baterii wystarczy mniej niż godzina, co zwykle w innych modelach zajmuje ponad dwie godziny.

Dokładność GPS

Zacznijmy od tego, że Ignite to nie półka dla trenujących wyczynowo „prosów”, a bardziej dla tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z treningami. W urządzeniu zastosowano ten sam chipset, który spotkamy w modelach Vantage, a tego, czego oczekuję po tej klasie zegarka, to w odwzorowanie dystansu i tempa porównywalnego z modelami referencyjnymi.

Poniżej porównania:

  • Polar Ignite – pomarańczowyCoros Apex – niebieski,

  • Polar Ignite – pomarańczowyCoros Apex – niebieski,

  • Polar Ignite – pomarańczowyCoros Apex – niebieski,

  • Polar Ignite – pomarańczowyCoros Apex – niebieski,

  • Polar Ignite – pomarańczowyCoros Apex – niebieski,

  • Polar Ignite – pomarańczowyCoros Apex – niebieski,

  • Polar Ignite – pomarańczowyGarmin 935– niebieski,

  • Polar Ignite – pomarańczowyGarmin 935– niebieski,

 

  • Polar Ignite – pomarańczowyGarmin 935– niebieski,

Podsumowując, Polar IGNITE pomimo kompaktowych rozmiarów wcale nie radzi sobie tak źle z zapisem śladów jak przypuszczałem. Z porównań widać, że zegarek nie zawsze odpowiednio odwzoruje zakręty, ale ogólna tendencja jest zachowana. Pomiary dystansu i tempa nie różniły się znacząco od tych z Garmina 945 czy Coros APEX. W dużym skrócie, nie jest to wybitny odbiornik GPS, ale wymagania stawiane przez większość osób powinny zostać spełnione.

Optyczny pomiar tętna

Zastosowany w Ignite optyczny czujnik tętna jest dokładnie tym samym rozwiązaniem, które spotkamy w modelach Vantage V i Vantage M, czyli sensor składający się z 9 źródeł światła i czterech odbiorników. Czujnik ten sprawował się dosyć dobrze w przypadku Vantage V, w szczególności po ostatniej aktualizacji.

Poniżej testy z różnych treningów:

  • Polar IGNITE – niebieski pas tętna – czerwony,

  • Polar IGNITE – niebieski pas tętna – czerwony,

  • Polar IGNITE – niebieski pas tętna – czerwony,

  • Polar IGNITE – niebieski pas tętna – czerwony,

  • Polar IGNITE – niebieski pas tętna – czerwony,

  • Polar IGNITE – niebieski pas tętna – czerwony,

  • Polar IGNITE – niebieski pas tętna – czerwony,

  • Polar IGNITE – niebieski pas tętna – czerwony,

W przypadku Ignite, problemem może być pasek, który moim zdaniem nie pozwala na szczelne dopięcie powodując, że źródła światła nie będą optymalnie przylegać do skóry. Zdarzały się aktywności, w szczególności te prowadzone wewnątrz, w trakcie których optyczny pomiar tętna idealnie odwzorowywał, to, co mierzył pas na piersi, ale były też aktywności, w których zegarek całkowicie przestrzelił się z odczytami.

Optycznego pomiaru tętna moim zdaniem nie należy demonizować, nie jest on super dokładny, ale mieści się w moich oczekiwaniach odnośnie poprawności. Cudów nie będzie, ponieważ tętno mierzone za pomocą czujnika optycznego wolniej reaguje na zmiany, więc osobom, którym zależy na dokładnych wskazaniach w szczególności na treningu interwałowym, polecam pas tętna, co rozwiąże problem. Do prostych treningów i codziennego użytkowania wystarczy sam zegarek.

Podświetlenie

Jeżeli chodzi o podświetlenie to mam mieszane uczucia. Z jednej strony ekran o wysokim kontraście jest bardzo czytelny, z drugiej strony ciągle wygaszający się ekran, który irytuje. Oczywiście istnieje opcja wybudzania, za pomocą ruchu nadgarstka, jednak sposób ten nie zawsze jest skuteczny.

Ostatecznym rozwiązaniem jest włączenie ciągłego podświetlenia tarczy, co spowoduje dużo szybsze zużycie baterii. Problem mógłby zostać rozwiązany poprzez wprowadzenie opcji sterowania natężeniem światła i nie ukrywam, że liczę na taką możliwość wprowadzoną za pomocą aktualizacji oprogramowania.

Powiadomienia

Polar IGNITE został wyposażony wyłącznie w powiadomienia wibracyjne. Wibracja należy zdecydowanie do tych delikatnych, ale za to różne wzory wibracji sugerują odpowiednie powiadomienie. Alarmy powiadamiają o autookrążeniu i innych podstawowych funkcjach zegarka.

Obsługa

W temacie obsługi zegarka raczej nic nie powinno zaskoczyć przyszłych użytkowników. Do sterowania urządzeniem wykorzystujemy jeden przycisk wsparty dotykiem. Dotyk nie jest tak responsywny jak w smartfonach, ale po kilku dniach użytkowania można się do niego przyzwyczaić. Menu jest bardzo proste, a dzięki ekranowi dotykowemu jesteśmy w stanie szybko znaleźć funkcję, której szukamy.

Menu urządzenia

Jak już wspomniałem menu jest bardzo intuicyjne. Składa się z 5 segmentów, pomiędzy którymi nawiguje się za pomocą dotyku. Znajdują się w nim podstawowe funkcje takie jak rozpoczęcie treningu, stopery, Fitness Test, a także ustawienia.

Główna tarcza zegarka, składa się z widżetów zawierających podstawowe dane o statusie treningu, zaplanowanej na dziś aktywności, bieżącym tętnie, historii oraz stanie snu.

Dodatkowo przesuwając palcem z góry do dołu, otworzymy menu szybkiego uruchamiania, gdzie w prosty sposób aktywujemy tryb samolotowy, zablokujemy zegarek lub uruchomimy ciągłe podświetlenie w trybie aktywności.

Graficznie, wszystko przypadło mi bardzo do gustu, estetyka jest na wysokim poziomie, ale aspekty graficzne w przypadku firmy Polar zawsze stały na wysokim poziomie.

Czujniki i akcesoria

Ignite, tak samo jak wszystkie urządzenia ze stajni Polara posiada możliwość parowania z czujnikami w technologii Bluetooth. Do urządzenia możemy podpiąć tylko i wyłącznie jeden typ sensora, a mianowicie czujnik tętna.

Pierwsze użytkowanie

Wróćmy do samego zegarka i jego możliwości treningowych. Zegarek pozwala na korzystanie praktycznie z nieograniczonej ilości dyscyplin sportowych, a do zegarka możemy wgrać aż 20 różnych dyscyplin. Są to między innymi bieganie, kolarstwo, joga, crossfit, a dodatkowe sporty znajdziemy w aplikacji mobilnej lub wersji webowej portalu.

Trening rozpoczynamy przez naciśnięcie przycisku oraz potwierdzenie wyboru dyscypliny za pomocą dotyku. Na ekranie zostanie wyświetlone menu, które poinformuje nas o stanie sygnału GPS oraz tętnie. Szybkość łapania FIX-a GPS jest porównywalna do ogółu dostępnych urządzeń i nie ma się w zasadzie, do czego się przyczepić, Pamiętajmy, że częsta synchronizacja powoduje przyspieszenie tego procesu.

Pola treningowe przełączamy przy pomocą dotyku w kierunkach lewo – prawo. Warto natomiast podkreślić, że kolorowy wyświetlacz absolutnie wyróżnia ten model spośród konkurencji. Nie ma mowy o problemie z czytelnością (znanym z Vantage), bo kontrast jest rewelacyjny. Nie zapomnijmy o wcześniejszym zdefiniowaniu ekranów treningowych, ponieważ w trakcie treningu nie będziemy mieli możliwości ich edycji.

Główne parametry treningowe wzbogacone zostały estetycznymi piktogramami, a na szczególne pochwały zasługuje nowy wskaźnik stref tętna. I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie gasnący, co chwilę ekran oraz brak możliwości ręcznego dodawania okrążeń. Do zatrzymania i zakończenia treningu, użyjemy przycisku, a całość operacji potwierdzamy przytrzymaniem ekranu.

Dodatkowe opcje treningowe

W obszarze zaplanowanych treningów Polar radzi sobie coraz lepiej. Dostępna jest możliwość planowania treningów interwałowych z poziomu platformy Polar Flow, a także prowadzenie ćwiczeń w oparciu o proste cele. Pomimo tego, że urządzeniu IGNITE jest bliżej do opaski fitnessowej niż do zegarka multisportowego, to opcja planowania treningów również została w nim uwzględniona.

Cele treningowe

Cele treningowe to bardzo proste narzędzie do wyznaczenia zadań na określony trening. Możemy wybierać pomiędzy zaplanowaną ilością kalorii do spalenia, dystansem lub czasem biegu. Funkcja działa w prosty sposób, odliczając odpowiednią wartość aż do osiągnięcia celu.

Trening utworzony w Polar Flow

Ta funkcja, to jedna z ciekawszych opcji zegarka, pozwalająca na budowanie skomplikowanych schematów treningowych za pomocą platformy Polar Flow. Schemat taki, pozwala na dodanie etapów rozgrzewki, schłodzenia, a także wprowadzenia warunków brzegowych w postaci zakresu tętna lub tempa.

Krok po kroku na ekranie będą się wyświetlać poszczególne komunikaty treningowe z opisem danego etapu treningowego. Przejście pomiędzy etapami odbywa się automatycznie, bez możliwości ręcznego przejścia do kolejnego etapu.

Film jak krok po kroku stworzyć trening interwałowy znajdziecie w poradniku dostępnym na kanale YouTube:

Timer interwałów

To prosty trening interwałowy pozwalający na ustawienie dwóch niezależnych kroków na podstawie czasu lub dystansu z poziomu zegarka. Vantage będzie odmierzał czas albo dystans w pętli. Opcję tą można włączyć w trakcie aktywności.

Plany treningowe

Polar podobnie jak Garmin oferuje plany treningowe, które można zaimportować do platformy, a następnie przenieść do zegarka. Różnica polega na tym, że w przypadku Finów schematy treningowe są dużo bardziej zaawansowane, zróżnicowane pod względem trudności i oprócz zwykłych treningów biegowych, wnoszą ciekawe dodatki jak ćwiczenia siłowe, rozciąganie itp. Każdy trening z planu, wgrany do zegarka, będzie prowadził nas krok po kroku, jak ten z opisu powyżej.

Bieżnia mechaniczna

Aby biegać po bieżni z Polar IGNITE, nie trzeba kupować żadnych dodatkowych czujników. Urządzenie posiada wbudowany akcelerometr, który mierzy dystans bez wykorzystania GPS. Skąd zegarek wie jaki dystans przebył? A w ten sposób, że uczy się, z jaką prędkością się przemieszcza w trakcie biegania z użyciem sygnału GPS. Kto jednak liczy na dokładne pomiary, nie do końca znajdzie to, czego szuka, bo na podstawie doświadczeń mogę powiedzieć, że pomiar ten jest obarczony błędem i powinien być traktowany wyłącznie orientacyjnie.

Kolarstwo

Aktywność kolarstwo w zasadzie nie różni się znacząco od aplikacji biegania. Pamiętajmy, że w przypadku treningów w pomieszczeniu będziemy w stanie wyłącznie śledzić tętno.

Pływanie

IGNITE można śmiało wykorzystać do pływania w basenie jak i w wodach otwartych. Mierzone są podstawowe parametry takie jak czas przepłyniętej długości, ilość ruchów, a zegarek za pomocą wbudowanego akcelerometru rozpoznaje style pływackie.

Funkcje specjalne

Gdyby zakończyć recenzję w tym momencie, to w zasadzie oprócz nowego kształtu i kosmetycznych zmian, IGNITE byłby skromniejszym Vantagem. Jednak to włąśnie w przypadku nowego modelu Polara dostępne są funkcje, które dopiero w przyszłości ujrzą światło dzienne w pozostałych urządzeniach rodziny Polar.

Nightly Recharge

Obecnie każdy smartwatch lub zegarek treningowy mierzy jakość snu. Zazwyczaj są to proste pomiary, polegające na pomiarze ruchów w trakcie snu, z czego wyciągane są wnioski na temat, jakości snu.

Polar poszedł o krok dalej wprowadzając funkcję nigthly recharge, która na podstawie oddechu i zmian tętna w ciągu nocy określa stan regeneracji w trakcie snu. Brzmi trochę jak technologia kosmiczna, ale w praktyce wystarczy założyć zegarek na rękę. Czy ta funkcja działa? I tak, i nie…

Na pewno rozpoznaje, kiedy się budzimy, ale już momentu, w którym czytałem książkę nie do końca. Również określenie jakości snu, przynajmniej na chwilę obecną, też nie do końca mnie zadowala, bo noce, które zarwałem były w zasadzie takie same jak te, które przespałem bez przerw. Z ciekawostek Ignite rozpoznał, że gorzej sypiałem w przypadku przeziębienia czy wyjazdów służbowych.

Aby funkcja działała poprawnie, musimy przez 3 noce spać z urządzeniem, co pozwoli określić stan bazowy. Po tym czasie urządzenie będzie każdorazowo wskazywać, czy odpowiednio zregenerowaliśmy się w trakcie snu i w oparciu o ten parametr będzie dobierało nam trening w funkcji FitSpark.

FitSpark

To w zasadzie kluczowa funkcja, która powinna zadecydować o tym, czy wybierzemy model IGNITE. Sama funkcja jest bardzo innowacyjna, a polega na niczym innym jak utworzeniu dostosowanego do użytkownika planu treningowego, uwzględniającego regenerację oraz sen. Co ciekawe, to część tej funkcji została już skopiowana do rozwiązań firmy Garmin.

Każdego dnia otrzymujemy propozycję wykonania określonego treningu z dostępnych trzech typów:

  • Cardio
  • Siłowy
  • Uzupełniający

Każdy tryb treningowy ma strukturę, a w trakcie ćwiczeń zegarek będzie nas wręcz prowadził za rękę, sygnalizując przejście do kolejnego ćwiczenia lub rozpoczęcie kolejnego zakresu treningowego.

W przypadku treningów Cardio treningi są dokładnie tymi, które znany z zaplanowanych aktywności z wykorzystaniem Polar Flow, czyli ograniczonych strefami tętna. Nowością są ćwiczenia siłowe i uzupełniające, bo te treningi to ruchome piktogramy z instrukcjami jak wykonywać ćwiczenie. Opcja ta zdecydowanie mi się podoba, a warto z niej korzystać np. w przypadku, gdy nie mamy pomysłu na schłodzenie po biegu lub ćwiczenia rozciągające. Co dzień zegarek będzie nam proponował inną gamę treningów, więc nie ma mowy o monotonii.

Graficznie funkcja prezentuje się dobrze, piktogramy są ruchome i obrazują jak ma wyglądać ćwiczenie. Jednak w trakcie trwania ćwiczenia znikają, a nam zostaje tylko jego nazwa. Oczywiście w przypadku prostych ćwiczeń jak przysiad czy pompka nie będzie problemu, ale rotacja stawu biodrowego leżąc może już sprawić pewien kłopot.

Pomimo tej małej niedogodności, cała funkcja to innowacja warta odnotowania i to kolejny krok do tego, aby IGNITE, stał się trenerem na nadgarstku, a nie tylko monitorem aktywności.

Serene

To kolejna nowość, którą znajdziemy w modelu Ignite. Serene to proste ćwiczenia oddechowe, mające na celu zrelaksowanie, poprawę regeneracji lub pobudzenie przed treningiem. Aplikacja pozwala na korygowanie oddechu, wykorzystując rytm w oddychaniu, co ma wpłynąć na rzeczywiste odprężenie się. Interpretacja wyniku polega na określeniu, w której z strefie oddechowej przebywamy.

Mam wrażenie, że interpretacja wyników jest nieco mętna, bo czego bym nie robił, nie mogę osiągnąć najwyższej strefy. Akurat dla mnie zdecydowanym plusem funkcji jest to, że od czasu do czasu jestem w stanie wyłączyć się i skupić się na pełnym relaksie, dzięki regularnym oddechom.

Analiza aktywności dziennej

Kolejnym z argumentów, dla których wybrałbym urządzenie ze stajni Polara jest śledzenie aktywności dziennej. Rozwiązanie to zdecydowanie wyróżnia się i przewyższa rozwiązania zastosowane w urządzeniach konkurencji. Standardowo zegarki w tej półce cenowej sumują, co najwyżej kroki lub przebyte piętra. Finowie poszli o krok dalej i mierzą jak długo siedzieliśmy, staliśmy, chodziliśmy oraz leżeliśmy. Osiągnięcie realizacji celu dziennego, to również kombinacja aktywności urozmaicona powiadomieniami o ilość kroków.

Pomiar tętna 24/7

Kolejnym dodatkiem do analizy dziennej aktywności jest pomiar tętna przez cały czas noszenia zegarka. Funkcja ta może zainteresować osoby ściśle kontrolujące stan regeneracji oraz wydatek energetyczny. Ciągły pomiar wpływa na dokładną estymacje kalorii „zużytych” w trakcie dnia, co bezpośrednio można przełożyć na wyliczenie wartości BMR. Dodatkowo zegarek „wyłapuje” najniższe tętno z dnia oraz zapisuje tętno spoczynkowe.

Aplikacja mobilna

Aplikacja mobilna w porównaniu do poprzednich wersji przeszła wyłącznie zmiany kosmetyczne. Oprócz zmiany logo i dodania funkcji Training Load Pro, Finowie pozostawili wszystko to, co sprawdziło się w przypadku poprzedników. Aplikacja mobilna, która dostępna jest na platformach IOS oraz Android, jest okrojoną wersją pełnej platformy. Określenie „okrojona” nie powinno być brane bardzo do serca, bo z poziomu telefonu, jesteśmy w stanie całkowicie zarządzać zegarkiem, w tym tworzyć treningi oraz dodawać pola treningowe.

Platforma treningowa

Do szczegółowej analizy treningów Polar oddał platformę Polar Flow, czyli odpowiednik Garmin Connect i Movescount. Strona przeznaczona jest do wprowadzania zmian w zegarku oraz przeglądania i planowania treningów. Serwis jest bardzo przejrzysty, intuicyjny i prosty w obsłudze. Pewne analogie w wykonaniu oraz podejściu do nawigacji możemy znaleźć w platformie Movescount.

Podsumowanie

IGNITE to w zasadzie całkowita nowość w stajni Polara, która pomimo implementacji części funkcji znanych z serii Vantage, okazuje się być polem doświadczalnym dla nowych nieznanych wcześniej funkcji.

Do najmocniejszych stron zegarka, trzeba zdecydowanie zaliczyć funkcję FITSPARK i warto podkreślić, że na chwilę obecną na rynku nie znajdziemy nawet przybliżonego rozwiązania. Planowanie treningów w oparciu o stan regeneracji, to spore ułatwienie dla osób szukających motywacji i inspiracji do ćwiczeń. Nie można pominąć również innowacyjnego podejścia do analizy snu, gdzie sen jest oceniany z perspektywy zmian tętna, a nie tylko ruchów nadgarstka.

Pod kątem zapisu śladu GPS czy pomiaru tętna zegarek mieści się w szeroko rozumianej przeciętnej, nie jest źle, ale mogłoby być lepiej. Jednak nie o to chodzi w tym modelu, ten kto szuka dokładnych parametrów biegowych, będzie wiedział gdzie zajrzeć.

Komu poleciłbym ten model? Na pewno jest to rozwiązanie dla osób, które potrzebują codziennej dawki motywacji do regularnych treningów. Poleciłbym również osobom, które lubią, gdy trening ma strukturę i jest ułożony w czytelny i zrozumiały sposób. Również wszystkim, którzy rozpoczynają bieganie i rozważają na przykład skorzystanie z planu treningowego Polara. IGNITE to więcej niż opaska fitness, to prosty zegarek, w którym zaimplementowano wszystkie funkcje treningowe znane z zegarków biegowych Polara. Pomimo tego niekoniecznie jest to model dla triathlonistów czy ambitnych biegaczy, bowiem w pewnym momencie może po prostu zabraknąć niektórych funkcjonalności czy dokładności, a w tym przypadku odsyłam do serii Vantage.

Comments

comments

Jacek GOULTRA.PL

2 Comments

  1. Fajna recenzja, dość szczegółowa. Mam Ignite i w zasadzie zgadzam się ze wszystkim co napisałeś, no może oprócz oceny GPSu. O ile wszystkie bajery typu fitspark czy analiza snu są przydatne, to zegarek zawiedzie wszystkich którzy chcą mieć dokładny pomiar trasy.
    Ślad GPSu ostro ścina zakręty i w przypadku kiedy biegamy po pętli potrafi to być niezwykle wkurzające. Ignite bardzo źle radzi sobie kiedy tylko pojawi się spore zachmurzenie, albo biegamy w terenie gdzie jest choćby kilka drzew.
    Np. kiedy biegam po mierzonej pętli 1.25km, GPS tak pięknie ścina każdy łuk, że wychodzi dystans mniejszy nawet o 200m. Przy takich odchyłkach pomiar tempa biegu staje się całkowicie wypaczony. Wtedy też algorytmy zegarka, które wyliczają zmęczenie na takim treningu i podpowiadają kolejne treningi (funkcja Fitspark), biorą w łeb. Źle wyliczone tempo, źle wyliczone zmęczenie i co za tym idzie źle dobrane następne treningi.
    Analiza snu też staje się przez to mało użyteczna. Przez źle działający GPS, algorytm źle oblicza obciążenie treningowe i co za tym idzie, źle odnosi jakość i długość snu do naszego zmęczenia.
    Zegarek jest świetny dla kogoś, kto uprawia sport nie wymagający pomiaru GPS. Ma mnóstwo programów treningowych typu, joga, siłownia, basen, bieżnia, rowerek stacjonarny itd.
    Dla biegacza jednak, w mojej ocenie, jest bezużyteczny. Wprowadza w błąd. Szkoda, że nie można w komentarzu zamieścić zdjęcia, pokazałbym zrzuty ekranu gdzie ślad GPS jest przesunięty o … 80metrów!
    Owszem, w idealnych warunkach, tzn. przy pogodnym niebie i kiedy biegamy w otwartym terenie, czasem spisuje się przyzwoicie, ale nie o to przecież chodzi, żeby podporządkowywać treningi pod sprzęt i biegać tylko w miejscach i czasie kiedy zegarek ma szansę na dobry pomiar.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *