Suunto 9

Wojna Suunto kontra Garmin trwa i nie da się jej nie zauważyć. Producenci prześcigają się w pomysłach produkując coraz to nowsze modele, a oliwy do ognia dodają użytkownicy nakręcając rywalizację. W zasadzie modele nie różnią się zbytnio, a przewaga wywiązuje się tylko w poszczególnych funkcjach. Tym razem Suunto postawiło na baterię i stworzyło model, który ma być absolutnym liderem na rynku. Wszystko uzupełniono o funkcje doskonale znane z serii Spartan, kusząc tym starych ale i nowych użytkowników. A zadanie przekonania do siebie nie jest proste, ponieważ Garmin ma już Fenix5 Plus, a rodzima konkurencja z Finlandii czyli Polar właśnie zaprezentował nowy zegarek Vantage. Jak widać zadanie nie jest proste. Czy zatem 9-tka to godny następca Spartana Ultra?

Co w pudełku

Do testu otrzymałem model Suunto 9 Baro Black, czyli najwyższą z dostępnych obecnie na rynku wersję 9-tki. W opakowaniu znajdziemy:

  • Zegarek
  • Pas tętna z nadajnikiem
  • Kabel do transmisji danych (w komplecie brak ładowarki)
  • Instrukcję szybkiego uruchamiania

Zegarek

Bardzo podoba mi się zmiana fińskiego producenta w podejściu do projektowania, która jako pierwsza pojawiła się w serii Spartan. Surowy dotychczas wygląd nie przetrwał próby czasu i przegrał z nowoczesnością, minimalizmem oraz dobrym smakiem.

W przypadku 9-tki trend ten został podtrzymany, zmieniając wyłącznie wygląd koperty, a pozostawiając to co sprawdzone. Oczywiście nie ma zewnętrznej anteny, która stanowiła znak rozpoznawczy urządzeń Suunto. Umieszczono zewnętrzny czujnik tętna, a także ekran dotykowy, który w obsłudze wspomagają trzy przyciski. Kolorystyka i ostrość ekranu dotykowego to dosłownie uczta dla oczu. Pewną nowością jest pasek, który po raz pierwszy ma opcje Quick Fit, czyli szybkiego demontażu.

Pas tętna

Producent wyszedł z założenia, że jak coś jest dobre, to po co zmieniać na siłę? Spartan otrzymał więc, bardzo dobrze znany z modelu Ambit 3, pas tętna wyposażony w odbiornik kodowany w technologii Bluetooth Smart (można go sparować z telefonem komórkowym posiadającym Bluetooth 4.0). Niewątpliwą zaletą tego rozwiązania są: niska waga oraz możliwość korzystania z pomiaru tętna w trakcie pływania. Trochę niepokoją sygnały czytelników o pojawiających się awariach tego akcesorium.

Kabel ładowania

Sunnto do ładowania i transmisji danych zastosowało kabel z końcówką magnetyczną, którą przyczepiamy do tyłu zegarka. Rozwiązanie bardzo wygodne oraz posiadające jeszcze jedną zaletę bardzo łatwe ładowanie zegarka w trakcie aktywności.

Dokładność GPS i czas pracy

Długość czasu pracy na baterii to motor napędowy kampanii nowej 9-tki. Nowy model, ma być tytanem jeżeli chodzi o czas pracy, a dodatkowo posiada tryb inteligentnego zarządzania baterią. W pierwszym momencie pomyślałem o kolejnym trybie oszczędnym, który nie będzie się do niczego nadawał. Mamy zdefiniowane 3 tryby pracy:

  • 25 godzin w trybie najdokładniejszego GPS
  • 40 godzin w trybie Oszczędnym
  • 140 godzin w trybie ULTRA

Dodatkowo również sami możemy stworzyć swój profil i przy kilku niewielkich zmianach w ustawieniach możemy wydłużyć czas pracy baterii do 29 godzin w najdokładniejszym trybie GPS. Do tego 9-tka powiadamia nas o konieczności doładowania zegarka, a także w trakcie prowadzenia aktywności  otrzymamy sugestie o konieczności przejścia do bardziej oszczędnego trybu baterii.  Pamiętajmy, że wydłużony czas pracy baterii, wpływa na jakość zapisu śladu, ale w tej kwestii jest też sporo zmian, ale o tym później.

W teście baterii przy najdokładniejszym GPS, zegarek wytrzymał 29 godzin !!! co jest najlepszym wynikiem dla urządzeń naręcznych. Zapowiedzi producenta o wytrzymałej baterii całkowicie się pokrywają. Dodatkowo w ciągu 29h pracy, zegarek zarejestrował niecały kilometr aktywności, gdzie np. Fenix 5, robi 4km, Mówimy tu o teście, gdy zegarek jest przyczepiony na balkonie.

GPS

Zacznijmy od tego, że w przypadku 9-tki Suunto, zmieniło producenta chipsetu GPS i zaufało firmie Sony. W przypadku poprzednika, czyli Spartana Ultra, po początkowych problemach, zapis śladu był  dobry. W przypadku najnowszego modelu, jest kilka zmian. Jeżeli chodzi o najdokładniejszy tryb, to tu pozostało wszystko po staremu. Jednak w przypadku trybów oszczędnych 40h i 140h zegarek rzadziej zapisuje sygnał GPS. Jednak Sunto zastosował nowatorską funkcję Fused Track, gdzie zegarek wykorzystuje barometr i akcelerometr dopasowując ślad do rzeczywistej trasy. W skrócie, w trakcie aktywności, zegarek odświeża dystans co 60 sekund, ale po zgraniu biegu aplikacja dopasowuje ślad do mapy. Brzmi trochę abstrakcyjnie, ale o dziwo działa całkiem przyzwoicie. Kto czytał wcześniejsze recenzje wie, że tryb oszczędny zapisu w zasadzie do niczego się sensownego się nadaje. W tym wypadku 40h trybu pracy, ślad jest zaskakująco dokładny. (zobaczcie ekrany poniżej).

Suunto 9 najdokładniejszy GPS (tryb osiągi 25h pracy na baterii)

  • Garmin 935 – pomarańczowy, Suunto 9 – niebieski

  • Garmin 935 – pomarańczowy, Suunto 9 – niebieski

  • Garmin 935 – pomarańczowy, Suunto 9 – niebieski

  • Garmin 935 – pomarańczowy, Suunto 9 – niebieski

Suunto 9 GPS Dobry (tryb wytrzymałość 40h pracy na baterii)

  • Garmin 935 – pomarańczowy, Suunto 9 – niebieski

  • Garmin 935 – pomarańczowy, Suunto 9 – niebieski

Suunto 9 GPS Oszczędny (tryb Ultra 140h pracy na baterii)

  • Garmin 935 – pomarańczowy, Suunto 9 – zielony

  • Garmin 935 – pomarańczowy, Suunto 9 – zielony

Podsumowując, do najdokładniejszego trybu ciężko się przyczepić. Ślad wygląda dobrze, a pomimo kilku mniejszych lub większych pomyłek działa dobrze. Tu temat jest dosyć prosty, sygnał zapisywany jest co sekundę. Magia dzieje się, w przypadku trybów oszczędnych. Zegarek rzadziej odświeża sygnał, bo co 1 minutę, a i tak ślad, jak na taki sposób zapisu jest nadzwyczaj dokładny. Jest jednak mały kruczek, mimo dokładnego odwzorowania śladu, zmierzony dystans różni się od realnego. Przy 10km, zazwyczaj brakowało około 0,5km w trybie 40h, w trybie 140h, to już około 1km na każde 10km. Wniosek taki, Tryb wytrzymałość jest ok, tryb Ultra już mniej.

Optyczny pomiar tętna

Optyczny pomiar tętna jest już w zasadzie każdym obecnie produkowanym modelu. Przemawia za tym przede wszystkim wygoda, a jak jest z dokładnością (a raczej z niedokładnością) możecie przeczytać w kilku wcześniejszych recenzjach. Suunto decyduje się na czujnik firmy Valencell, który jeżeli wierzyć zapewnieniom ma być czołowym innowatorem w dziedzinie technologii czujników. Jak się sprawdził, zobaczycie poniżej.

Aby, nie powielać tego co zazwyczaj piszemy o dokładności i sposobu pomiaru, tym razem wklejam link producenta, kto ma ochotę zaopatrzyć się w wiedzę niech skorzysta z linku.

http://www.suunto.com/pl-PL/Content-pages/co-nalezy-wiedziec-o-nadgarstkowym-pomiarze-tetna/

Poniżej testy z różnych treningów:

  • Suunto 9 – zielony, pas tętna pomarańczowy

  • Suunto 9 – zielony, pas tętna pomarańczowy

  • Suunto 9 – zielony, pas tętna pomarańczowy

  • Suunto 9 – zielony, pas tętna pomarańczowy

  • Suunto 9 – zielony, pas tętna pomarańczowy

  • Suunto 9 – zielony, pas tętna pomarańczowy

  • Suunto 9 – pomarańczowy, pas tętna niebieski, Garmin F5X+ – czerwony

Oczywiście nie umieszczam wykresów, gdzie zegarek żył swoim życiem. Moje odczucia odnośnie optycznego pomiaru są następujące: Nie należy demonizować tego sposobu pomiaru, nie jest on super dokładny, ale mieści się w granicach przyzwoitości. Tętno mierzone za pomocą czujnika optycznego wolniej reaguje na zmiany, a średnie tętno wahało się maksymalnie 0 2-3 punkty. Akurat we wszystkich testach, zawsze zabrakła odnotowania jednego interwału, wniosek nasuwa się sam: Nie zabrałbym go na interwały, ale do codziennego użytku wypada całkiem nieźle.

Powiadomienia

Podobnie jak flagowce konkurencji, tak i Spartan ma wszystko to, co jest niezbędne; znajdziemy zarówno powiadomienia dźwiękowe jak i wibracyjne. Wibracja jest wyczuwalna, jednak – moim zdaniem – mogłaby być nieco mocniejsza. Lekki niedostatek siły tego typu powiadomienia czuć przede wszystkim kiedy mamy założoną kurtkę, a na niej zegarek. Sygnał dźwiękowy jest za to głośny i w zupełności wystarczający.

Obsługa

W kwestii sterowania w zasadzie nie zmienia się nic od premiery Spartana. Wszystkie operacje na urządzeniu wykonamy za pomocą ekranu dotykowego, który dodatkowo został wsparty 3 przyciskami. Minimalna różnica polega wyłącznie na kulturze pracy przycisków, która w porównaniu do Spartana Ultra jest lepsza. Fizycznie zmieniła się wielkość i kształt przycisków, niby drobiazg ale robi różnicę.

Pomimo początkowych obaw o nawigowanie dotykiem (w końcu jest to zegarek „outdoorowy”), okazało się, że ekran dotykowy spisuje się całkiem nieźle. Oczywiście do czułości trzeba się przyzwyczaić (nie jest to wysokiej klasy smartfon), ale nie jest źle, a całość została dobrze przemyślana. Funkcja dotyku jest nie tylko intuicyjna, ale i pomocna przy obsłudze zegarka, w szczególności dla polecenia WSTECZ. Palcuje się niemiłosiernie, ale starcie bluzą załatwia temat. Funkcjonalności menu też niewiele można zarzucić poza jednym wyjątkiem. Niby drobiazg, ale potrafi utrudnić życie. Otóż ekranów nie da się przewijać w pętli. I tak, będąc na „dole” menu i chcąc przejść do pierwszej pozycji nie możemy po prostu przewinąć dalej, konieczne jest „skrolowanie” wstecz. Starałem się zrozumieć co przyświecało projektantowi, ale… na chęciach się skończyło. Nie rozumiem.

Po menu poruszamy się albo przyciskiem góra/dół lub poprzez ekran dotykowy. Środkowy przycisk obsługuje dwie komendy: przyciśniecie, to zaakceptowanie wyboru, przytrzymanie powrót o jeden. Samo sterowanie jest wygodne i intuicyjne, gdyby jeszcze nie ten brak pętli, to byłoby idealnie.

Czujniki i akcesoria

Suunto 9 posiada możliwość sparowania z dodatkowymi czujnikami zewnętrznymi. W zasadzie istnieje możliwość połączenia z wszystkim co kodowane jest w technologii Bluetooth. Pamiętajmy, że technologia Bluetooth pozwala wyłącznie na podpięcie jednego urządzenia do czujnika. Czyli czujnika tętna nie podłączymy np. do licznika i zegarka.

Co możemy podłączyć

  • Czujnik tętna
  • Footpod
  • Czujnik kadencji i prędkości rowerowej
  • Pomiar mocy

DODATKOWE FUNKCJE MENU

Ustawienia

Nie ukrywam, że w tej materii w przypadku Suunto zawsze było ubogo, a możliwość wprowadzania zmian z poziomu zegarka, bardzo niewielka. Trochę sprawę uratowała aplikacja mobilna, która użytkownikom „Trójek” dała szanse na zmianę nawet pól danych. W Spartanie, możemy zaobserwować tendencje odwrotną. Menu w zasadzie składa się z kilku pozycji, co ciekawe większej liczby opcji nie znajdziemy również w aplikacji mobilnej. Osobiście wywołuje to u mnie poczucie związanych rąk i nawet wprowadzenie nowej aplikacji mobilnej nie przyniosło zmian w tej materii.

Nawigacja

W tym miejscu znajdują się kursy oraz wcześniej zapisane punkty orientacyjne.

Dziennik

Funkcja umożliwia wylistowanie wszystkich zapisanych w pamięci zegarka treningów.

Zegarek pozwala na podgląd aktywności oraz usunąć pojedyncze aktywności z poziomu menu urządzenia.

Stoper

Funkcja stopera, również poprawiona bo pojawia się opcja odliczania czasu, jednak „lapowanie” wciąż w funkcjach do dodania.

Pierwsze użytkowanie

Koniec teorii i czas na sprawdzenie zegarka w praktyce. Aby rozpocząć trening należy nacisnąć górny przycisk i wybór potwierdzić środkowym. Operacje te możemy również wykonać za pomocą dotyku. Dostępne są tryby sportowe, które wcześniej zdefiniowaliśmy w platformie Movescount. Wybór jest spory w zasadzie ogromny.

Po wyborze dyscypliny, po krótkiej chwili, otrzymamy informacje o stanie sygnału GPS ( symbol zielonej strzałki) oraz o statusie podłączonych czujników. Nową funkcją jest indykator baterii, który podpowiada, ile godzin aktywności jesteśmy w stanie zapisać w danym trybie. FIX to kwestia mrugnięcia okiem i w zasadzie różnicy nie ma, czy trening zaczynamy w lesie czy w mieście.

Oprócz możliwości uruchomienia treningu, przyciskiem w dół możemy zajrzeć do dodatkowych opcji treningowych. Do najważniejszych należą:

Cele

To proste odliczanie czasu, które symbolizowane jest na ekranie wypełniającym się okręgiem. Pojawiają się również cele intensywności jednak jakość ich działania pozostawia wiele do życzenia, wypadałoby, żeby powiadamiały nas o wyjściu poza strefę, jednak tego nie robią.

Interwały

Za tę funkcje należy się sporo pochwał. Może nie jest to nie odkrycie Ameryki (rozwiązanie znane chociażby z urządzeń Garmina), ale w przypadku Sunnto jest to przełom. Krótko mówiąc, pierwszy raz z poziomu zegarka istnieje możliwość utworzenia prostego treningu składającego się z dwóch kroków. Jeden, to krok pracy, a drugi, to krok odpoczynku. Priorytetem mogą być czas lub dystans.

Tryb baterii

To funkcja pozwala na zmianę trybów baterii nawet w trakcie pracy zegarka.

Wracając do naszego treningu, gdy jesteśmy gotowi możemy rozpocząć trening, który uruchamiamy przez ponowne przytrzymanie środkowego przycisku. Ekrany treningowe, które muszą być wcześniej zdefiniowane, przełączane są za pomocą środkowego przycisku. Górny przycisk posiada dwie funkcje: pauzy oraz zmiany dyscypliny, dolny ma zadanie zapisać okrążenie lub zablokować wszystkie przyciski zegarka.

Tak jak zostało już nadmienione, ekran to absolutna żyleta, co przekłada się na nie tylko na jakość obrazu, ale również na ilość możliwych do wyświetlenia pól – aż siedmiu. Pomimo pewnych obaw do takiej ilości okazało się, że dane są bardzo czytelne, a wyświetlane wykresy, poza świetną kolorystyką, nie sprawiają problemu z odczytaniem. Wyróżniającym się polem jest ekran podsumowania okrążeń.

Mapa

To pole jest najlepszym przekładem na to, że Suunto słucha użytkowników i bacznie obserwuje konkurencję. Wraz ze Spartanem Ultra, po raz pierwszy, w trakcie aktywności na ekranie zegarka wizualizowany jest bieżący ślad i oczywiście trend ten został podtrzymany w 9-tce. I choć linia symbolizująca ślad nanoszona jest w postacie kropek, co nie jest optymalne, to jednak całość sprawdza się bez problemu. Warto zauważyć, że w przypadku trybów z oszczędnym czasem baterii, ekran ten nie będzie aktywny.

Obraz skalujemy za pomocą środkowego przycisku i symbolu strzałek. W zasadzie wszystko tak jak w Garminie.

Autolap

Pokonanie okrążenia zegarek sygnalizuje wibracją i dźwiękiem. Na ekranie wyświetlają się wtedy, czas, tempo i średnie tętno.

Alerty i plany treningowe

Powiedzmy sobie szczerze, każdy kto śledzi, lub po prostu miał do czynienia z zegarkami Sunnto wie, że możliwość definiowania alertów treningowych lub tworzenia strukturyzowanych treningów pozostawiało więcej niż sporo do życzenia. 9-tka wprowadza trochę zmian w tej materii. Oprócz wcześniej wspominanych interwałów

są też cele treningowe. Te pozwalają na przypisanie alarmu strefy tętna i tempa.

W przypadku wyjścia poza strefę, zegarek będzie sugerował aby przyspieszyć lub zwolnić. Niestety dźwięk powiadomienia i wibracja są delikatne jak muśnięcie tajskiej masażystki. O rozbudowanych treningach można zapomnieć i moim zdaniem nie można tego wybaczyć w sprzęcie za dwie wypłaty.

Pauza treningu

Trening wstrzymujemy górnym przyciskiem, na ekranie wyświetli się sumaryczny czas treningu i aktualny czas, tempo i tętno. Można to pole lepiej wykorzystać dając możliwość podglądu parametrów treningowych.

Zakończenie treningu

Trening zapisujemy przez wybranie górnego przycisku i potwierdzenia operacji dolnym przyciskiem. Przed zapisaniem treningu zegarek zapyta się o nasze samopoczucie (dla osób prowadzących notatki z informacją o, np. RPE, może być to przydatne).

Czas zapisywania treningu można określić jako „błyskawiczny”, a po zakończeniu otrzymujemy podsumowanie, które jest przejrzyste i zawiera podstawowe dane zakończonej aktywności, w tym: sumaryczny dystans, średnią prędkość, sumę przewyższeń i inne. Są dostępne również kolorowe wykresy. Nie ma co ukrywać, funkcja dopracowana na najwyższym poziomie.

 

Podsumowując, sama aktywność bieganie może nie posiada tylu fajerwerków parametrowych, jak w przypadku Garmina, ale robi co do niej należy. Samo korzystanie nie sprawia problemów, a jedyną rzeczą do której można się przyczepić jest brak zagospodarowania ekranu po zatrzymaniu aktywności. Do mocnych punktów należą kolorowe i przejrzyste wykresy oraz pole podsumowania okrążenia.

Nawigacja

9-tka posiada możliwość korzystania z kursu, czyli wcześniej zapisanej trasy, którą tworzymy z poziomu platformy treningowej. Producent nie przewidział jednak możliwości wgrania map topograficznych do pamięci zegarka.

Opcję nawigacji znajdziemy w zegarku w głównym menu  Nawigacja>Trasy, gdzie dostępne są wszystkie wcześniej przesłane kursy. Po wybraniu odpowiedniego śladu otrzymamy możliwość podejrzenia mapy i wykresu wysokości.

W zasadzie to pole nie budzi żadnych zastrzeżeń, bo kurs jest czytelny, możemy go powiększać i zmniejszać. Dodatkowym atutem jest szybkie przejście do widoku całej trasy, a wisienką na torcie jest wykres wysokości, po którym przemieszcza się kropka symbolizująca naszą pozycje.

Poza korzystaniem z kursu, możemy wrócić do początku kursu lub nawigować się do wcześniej zapisanego punktu, jednak tu już podążamy na Azymut.

Bieżnia mechaniczna

Bieganie na bieżni z 9-tką nie wymaga dodatkowego czujnika zewnętrznego. Dystans mierzony jest na podstawie ruchu zegarka na nadgarstku, a wartość kalibrowana w trakcie biegania z użyciem sygnału GPS. Należy jednak mieć na uwadze, że pomiar ten jest obarczony błędem, a sam pomiar mocno orientacyjny.

Kolarstwo

Spartan można wyposażyć w dodatkowe czujniki pozwalające na dostarczenie dodatkowych danych związanych z jazdą na rowerze. Kwintesencją oczywiście jest czujnik pomiaru mocy, ale poza nim możliwe jest sparowanie z poziomu zegarka następujących akcesoriów:

  • Czujnik kadencji i prędkości
  • Czujnik kadencji
  • Czujnik prędkości

Poza czujnikami producenta, mogę potwierdzić, że nie ma problemu z wykorzystaniem czujników Polara, Stagesa, oraz Topeaka.

Ekran jest czytelny, wartości są dobrze widoczne, a zmiana parametrów w trakcie jazdy nie nastręcza problemów.

Pływanie na basenie

Ponieważ 9-tka jest zegarkiem „kombajnem” to mierzy również dystans oraz parametry pływania w basenie. Standardowym parametrem jest SWOLF , zabrakło jednak – pomimo tego, że był w Ambicie –  dziennika ćwiczeń. Mówiąc krótko, zegarek nie zliczy długości wykonanych w trakcie ćwiczeń bez użycia rąk.

Zapewne pojawią się komentarze, że zegarek nie zmierzył odpowiedniej ilości długości, ale jak zwykle pomiar jest w dużej mierze zależny od jakości naszego stylu pływania. Jednak z mojej obserwacji wynika, że Suunto pozwala na większe niedociągnięcia w technice i tempie pływania, czyli więcej „wybaczy” niż Garmin czy Polar.

POZOSTAŁE FUNKCJE

Śledzenie aktywności dziennej

Cała rodzina nowych Suunto posiada funkcję mierzenia poziomu aktywności dziennej, która obliczana jest na podstawie liczby kroków wykonanych w trakcie dnia. Sumaryczne statystki kroków są dostępne w zegarku (z poprzednich 7 dni) oraz w platformie treningowej.

Pomiar tętna 24/7

Dzięki zastosowaniu optycznego pomiaru tętna w urządzeniach możliwy jest pomiar tętna przez cały czas. Co nam daje taki pomiar? Przede wszystkim dokładniejszą kalkulacje kalorii podstawowej przemiany materii. Dodatkowo zegarek wyłapuje najniższe zanotowane tętno w trakcie dnia i zapisuje tętno spoczynkowe. To tak naprawdę dla mnie podstawowe zastosowanie optycznego czujnika tętna. Wszystko byłoby pięknie, gdyby w jakiś sposób można by te dane wykorzystać. Jednak zapisują się one wyłącznie w pamięci zegarka.

Podsumowanie aktywności

W polu tym dostępne są podsumowanie wykonanych treningów wraz z czasem odpoczynku. Odczytamy z tego pola ile poświęciliśmy na daną dyscyplinę. Zniknął niestety ekran słupkowego podsumowania na marginesie mi się bardzo podobał znany ze Spartana Ultra.

Powiadomienia

W przypadku połączenia Spartana 9 ze smartfonem otrzymujemy możliwość otrzymywania powiadomień z telefonu, jak również odczytywania e-maili, sms-ów oraz komunikatów z portali społecznościowych.

Platforma treningowa

Obecnie to co się dzieje się z platformą treningową fińskiej firmy nie do końca jest dla mnie zrozumiałe. Suunto zdecydował się na działanie dwóch równoległych aplikacji: Movescount oraz SportTracker. Jak to możliwe? Odpowiedź jest prosta, SportTracker od pewnego czasu należy do AmerSports i wraz z nową aplikacją mobilną dla rodziny Spartan, połączył swój produkt z tym oprogramowaniem.

Przez długi czas zastawiałem się gdzie trafiają moje aktywności po synchronizacji i wreszcie się znalazły. Trudno szukać mocnych stron tej aplikacji, chyba jedyna to łatwość udostępniania. Do wszystkich zmian na zegarku pozostaje doskonale znane Movescount.

Do funkcji platformy, o której należy wspomnieć, należy edycja pól treningowych ponieważ od chwili Ambit3 trochę się pozmieniało. Tym razem otrzymujemy rekomendacje ustawień, które są dostosowane pod konkretny parametr, np.: kadencja, jazda grupowa. Pól tych nie możemy edytować, za to możemy stworzyć kilka profili np. dla kolarstwa. Oprócz tego istnieje możliwość ustawienia własnych pól treningowych.

I jedna rzecz, która okazała się sporym zaskoczeniem, Spartan 9tka nie wspiera sztandarowej opcji dla Ambit 3, czyli aplikacji, swego rodzaju Connect IQ Sunnto.

Więcej o platformie przeczytacie tutaj: http://www.goultra.pl/movescount-nowa-wersja/

Aplikacja mobilna

Ta sama sytuacja ma miejsce w przypadku aplikacji mobilnej. W sklepie z aplikacjami dostępne są dwa programy, które całkowicie się od siebie różnią. Obie to okrojone wersje aplikacji webowej. Jej zalety to czytelność i estetyczność wykonana. Mogą się nią cieszyć użytkownicy systemów operacyjnych IOS i Android, Windows standardowo został pominięty.

Za pomocą aplikacji, mamy dostęp do historii, planowania oraz zmiany ustawień zegarka. Zabrakło ustawiania pól danych z poziomu aplikacji mobilnej, co jest sporym krokiem wstecz, bo funkcja ta była znana z Ambitów.

Więcej o aplikacji mobilnej przeczytacie tutaj: SUUNTO APLIKACJA MOBILNA

Podsumowanie

Testy 9-tki dobiegły końca. Patrząc holistycznie na zegarek to oprócz niewielkich zmian kosmetycznych w menu można by powiedzieć, że to odmłodzony Spartan Ultra. Dobrze, że Finowie nie wykonali żadnych desperackich ruchów i skorzystali z rzeczy już sprawdzonych i dobrych. Dołożyli do tego w zasadzie kluczowy element, czyli czas pracy baterii, które są cechami wyróżniającymi ten model. Tryb do 40h pracy z oszczędnym GPS działa, co dla Ultrasów może być tym czymś co przechyli szalę przy wyborze zegarka. Suunto pokazało również, że zegarek treningowy może być nie tylko dobrze wykonany, ale zwyczajnie miły dla oka, a wręcz ładny. Może również posiadać opcje, które w zegarku outdoorowym są nieco dziwne, jak choćby dotykowy ekran. I wszystko byłoby idealnie, ale nie ma co ukrywać, że wciąż brakuje funkcji, na które spora część użytkowników Suunto czeka. Mowa tu o korzystaniu z ustrukturyzowanych treningów, czy dziennika ćwiczeń na basenie. Funkcje te znane są doskonale z wcześniejszych tańszych modeli, a nie znalazły się w kombajnie za bagatela, 3000 zł. Tu powstaje pytanie, czy grupa docelowa taka jak biegacze górscy lub triathloniści nie wymagają takich opcji?

Podsumowując,  każdy kto zamierza zdecydować się na ten model powinien się zastanowić czy potrzebuje urządzenia, który nie ma wszystkich funkcji, ale działa stabilnie i za jakiś czas będzie miało wszystko, czy takiego, które ma wszystko, ale nie do końca działa jak należy? Ja zdecydowałem, że mimo braków 9-tka pozostaje ze mną, więc na pewno przeczytacie o kolejnych aktualizacjach i nowościach dla tego modelu.

 

Comments

comments

Jacek GOULTRA.PL

2 Comments

  1. Dzięki wielkie za tą reckę! Długo na nią czekałem. Będziesz miał nadchodzące modele S9 do testów?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *