WAHOO KICKR CORE

Czas na recenzję kolejnego trenażera, a dzisiejszy tekst będzie o bardzo popularnym i często wybieranym lecz obecnie niedostępnym modelu WAHOO KICKR CORE. Marka Wahoo w kolarstwie znana jest doskonale, używana przez najlepszych i od dawna zakorzeniona w segmencie trenażerów. Urządzenia tej marki cechuje przede wszystkim solidność i dokładność, jednak opinia ta została nadszarpnięta w zeszłym roku z powodu technicznych problemów z urządzeniami. CORE to tak naprawdę KICKR z roku 2017 po liftingu optycznym, więc w cenie około 3500 PLN otrzymujemy flagowy model amerykańskiego producenta.

Wahoo Core – Trenażer

Dodatkowo CORE nie ogranicza się tylko do trenażera, a jednostkę można rozbudować o symulator podjazdów CLIMB, czy dedykowany wentylator WIND. Czego spodziewać się po średniej półce amerykańskiego producenta i czy warto zdecydować się na CORE zamiast KICKR 18.

Rodzaje trenażerów

Jeżeli jesteś na etapie porównania typów trenażerów, to krótki tekst opisujący podstawowe różnice znajduje się w tym miejscu – Recenzja Wahoo KICKR.

Wahoo CORE – Trenażer

KICKR CORE należy do urządzeń posiadających napęd bezpośredni z magnetycznym oporem. Cenowo plasuje się w średnim zakresie cenowym oferujące te same funkcje co urządzenia z górnej półki. Problem na chwilę obecną jest jednak taki, że z powodu sporej popularności oraz sytuacji związanej z COVID-19 urządzenie jest bardzo trudne dostępne. W tym segmencie największym konkurentem są dwa urządzenia Elite DIRETO XR oraz TACX FLUX 2.

Co w zestawie i pierwsze wrażenia

W opakowaniu znajdują się trenażer wraz z adapterami do sztywnej osi oraz redukcją do napędów dziesięcio i dziewięcio rzędowych. W zestawie jest również samozamykacz jednak bardzo słabej jakości. W zestawie nie ma kasety do czego przyzwyczaili nas już obecnie producenci, co wiążę się z wydatkiem rzędu około 120-150 PLN.

Wahoo CORE – Koło pasowe

W przeciwieństwie do KICKR 18’, który przychodzi zmontowany, CORE trzeba samemu złożyć, co polega na skręceniu podstawy urządzenia za pomocą kilku śrub. Na całość operacji trzeba przeznaczyć około 10 minut, a w komplecie znajdują się wszystkie konieczne klucze. CORE do prawidłowego działania nie wymaga podkładki pod koło, stąd to akcesorium nie zostało dodane do kompletu.

Wahoo Core – Podnośnik Climb

Konstrukcja CORE nie należy do mistrzostwa rękodzieła i należy do surowych. Całość jest wykonana ze stali, na której widoczne są słabo wykończone spawy.

Cechą charakterystyczną marki Wahoo jest odkryte koło zamachowe, które posiada dwie zasadnicze wady. W przypadku intensywnego treningu całość rozgrzewa się do wysokich temperatur (nawet 90⁰C), a wirujący okrąg przypomina w pewnym stopniu piłę tarczową. Nie jest to rozwiązanie, które polecam osobą posiadającym w domu małe dzieci, czy zwierzęta.

Wahoo Core – Koło zamachowe

Trenażer jest bardzo stabilny, konstrukcja składa się z dwóch poziomych nóg, zapewniających równowagę w trakcie intensywnych sprintów czy jazdy w pozycji stojącej.

Wahoo CORE – Podstawa

Brak uchwytu transportowego stanowi problem ponieważ trenażer waży 18 kg i przenoszenie stanowi pewne wyzwanie. Jedynym rozwiązaniem  jest transport polegający na trzymaniu za koło zamachowe, jednak w tym wypadku składa się podstawa.

Wahoo CORE – Koło pasowe

CORE jest w stanie odwzorować wirtualne nachylenie na poziomie 16 % oraz symulować treningi na maksymalnej mocy równej 1800W, a wszystko to dzięki kołu zamachowemu o masie 5,4kg. Jednostka wymaga zasilania o napięciu 12V, a brak prądu pozwoli wyłącznie na kręcenie ze stałym oporem.

Wahoo CORE – Zasilanie

Do paczki Wahoo dodatkowo dorzuca darmowy miesiąc użytkowania aplikacji ROUVY, 1-miesięczny bon do Trainerroad oraz 30 dni korzystania z platformy ZWIFT.

Głośność pracy

KICKR CORE to jedno z najcichszych urządzeń jakie obecnie znajdziemy na rynku. W trakcie pracy, w szczególności, gdy używamy wyłącznie małej tarczy z przodu trenażer jest w zasadzie bezgłośny. Najwięcej hałasu generuje się w momencie, gdy nie pedałujemy, a trenażer wyhamowuje i pracuje na wolnych obrotach.

Wahoo CORE – Pasek napędu

Aby osiągnąć efekt cichej pracy należy:

  • dobrze wyregulować napęd
  • założyć stosunkowo nowy łańcuch

Pomimo starań firmy Wahoo, na rynku wciąż pojawiają się starsze egzemplarze, które wciąż mają tendencję do wpadania w wibracje i głośnej pracy.

Powodem jest kiepska jakość zastosowanych materiałów w klinach i sworzniach. W przypadku, gdy pojawia się taki problem warto skontaktować się bezpośrednio z działem obsługi klienta firmy Wahoo.

Łączność

Wahoo CORE łączy się z aplikacjami i innymi urządzeniami i za pomocą protokołów Bluetooth oraz ANT+ . Stabilność połączenia jest zależna od kilku czynników. Między innymi dosyć słabo trenażer współpracuje z tanimi chińskimi odbiornikami ANT+, które zrywają połączenie. Również moduły Bluetooth w starszych laptopach wykazują skłonności do kiepskiej jakości połączenia.

Wahoo CORE – Łączność

Polecam zainwestować w droższą markowy nadajnik i łączyć trenażer za pomocą protokołu ANT+. W przypadku korzystania z aplikacji mobilnej, wiele zależy od producenta telefonu. Dobra wiadomość jest taka, że marka Samsung od wielu lat w swoich sprzętach standardowo umieszcza łączność ANT+.

Konfiguracja i kalibracja

Prawidłową pracę trenażera zapewnia regularna kalibracja. Wahoo przygotowało w tym celu proste narzędzie służące do kalibracji i aktualizacji oprogramowania. Software w przypadku Amerykanów jak zwykle jest intuicyjny i prosty, więc kalibracja również nie należy do czynności skomplikowanych. Nie ma konieczności naciągania pasków, czy rozkręcenia urządzenia, wystarczy zakręcić młynek i rozpędzić CORE do prędkości 36 km/h, a potem dać mu swobodnie wyhamować.

Kalibrację, możemy również wykonać w dowolnej aplikacji treningowej takiej jak ZWIFT czy ROUVY.

ERG Power Smoothing

W menu konfiguracyjnym aplikacji mobilnej pojawia się również funkcja wygładzania mocy. Aktywowanie tego modułu pozwala na sztuczne uśrednianie pomiaru Watów i przedstawieniu wykresu w postaci nienaturalnie sztucznie prostej linii. Nie ma to wpływu na faktyczne odczucie obciążenia, a wyłącznie na prezentacje wyników i średnie wartości.

Na wykresie w przypadku treningu w trybie ERG  nie pojawią się skoki i odchylenia od ustawionej wartości Watów. Funkcję tą zalecam uruchomić wyłącznie w przypadku, gdy chcemy, aby wykresy wyglądały estetycznie, a nie były poszarpane co wynika z normlanego pomiaru mocy. Działanie tej funkcji objaśniłem w krótkim filmie:

Dokładność

CORE nie posiada wbudowanego miernika mocy, więc moc jest estymowana z ruchu koła zamachowego. Nie ma to wpływu ma to wpływu na dokładność, którą producent zdeklarował na poziomie 2%. Taki wynik uzasadnia korzystanie z trenażera jako głównego miernika mocy.

Poniżej seria porównań, w których jako urządzenia referencyjnego użyłem miernika dwustronnego wbudowanego w pedały – Garmin Vector 3.

  • Wahoo KICKR CORE – pomarańczowy,  Garmin  Vector  3 – niebieski

  • Wahoo KICKR CORE – pomarańczowy,  Garmin  Vector  3 – niebieski

  • Wahoo KICKR CORE – pomarańczowy,  Garmin  Vector  3 – niebieski

Po prawidłowym skalibrowaniu trenażera dokładność pomiaru waha się na poziomie między 1-3%, co spełnia założenia specyfikacji urządzenia. Core ma widoczne ma problemy z odwzorowaniem sprintów, ale bez kłopotów radzi sobie z odcinkami o stałych poziomach mocy.

  • Wahoo KICKR CORE – pomarańczowy,  Garmin  Vector  3 – niebieski

  • Wahoo KICKR CORE – pomarańczowy,  Garmin  Vector  3 – niebieski

  • Wahoo KICKR CORE – pomarańczowy,  Garmin  Vector  3 – niebieski

Jeżeli przyjrzymy się dokładniej wykresom, można zauważyć większe odchylenia od realnego pomiaru z pedałów, jednak wahania te są wciąż w akceptowalnym zakresie.

  • Wahoo KICKR CORE – pomarańczowy,  Garmin  Vector  3 – niebieski

CORE stabilizuje ERG nieco gorzej niż jego straszy brat KICKR 18’ dodatkowo pomiar jest wygładzany przez oprogramowanie, co widać na szczegółowych porównaniach.

  • Tryb ERG 230W – pomiar na KICKR CORE

  • Tryb ERG 230W – pomiar na GARMIN VECTOR 3

  • Tryb ERG 225W – pomiar na KICKR CORE

  • Tryb ERG 225W – pomiar na GARMIN VECTOR 3

  • Tryb ERG 220W – pomiar na KICKR CORE

  • Tryb ERG 220W – pomiar na GARMIN VECTOR 3

Wahoo Core bardzo szybko dochodzi do założonych wartości w trybie ERG i radzi sobie świetnie z utrzymywaniem założonych celów treningowych. Oscylacje watów są niewielkie, ale wynika to również z uśredniania wartości przez oprogramowanie trenażera. W ogólnym rozrachunku urządzenie radzi sobie doskonale.

Tryby Pracy

Tryb ERG

W trakcie treningu w tym trybie trenażer będzie utrzymywał zadaną wartość watów niezależnie od przełożeń na rowerze. Po zmianie przerzutki urządzenie, po krótkiej chwili dopasuje obciążenie do założeń treningowych. Z tego trybu korzystają aplikacje oferujące zaplanowane treningi i są to programy takie jak TrainerRoad, ZWIFT czy PowerPeaks.

Wahoo Core bardzo szybko dochodzi do założonych wartości w trybie ERG i radzi sobie świetnie z utrzymywaniem założonych celów treningowych. Oscylacje watów są niewielkie, wynika to z dwóch rzeczy, dobrze wykonanego koła zamachowego, ale również z uśredniania wartości przez oprogramowanie trenażera.

Jedynym problemem może okazać się przejście z dużych wartości mocy na niskie obciążenie (np 300W do 100W), ponieważ koło zamachowe jest tak rozpędzone, że bez zmiany przerzutek będziemy kręcić w miejscu z zerowymi Watami.  Jedynym rozwiązaniem jest tak jak wspomniałem zmiana przełożeń i zmniejszenie kadencji.

  • Tryb ERG 230W – pomiar na KICKR CORE

  • Tryb ERG 230W – pomiar na GARMIN VECTOR 3

  • Tryb ERG 225W – pomiar na KICKR CORE

  • Tryb ERG 225W – pomiar na GARMIN VECTOR 3

  • Tryb ERG 220W – pomiar na KICKR CORE

  • Tryb ERG 220W – pomiar na GARMIN VECTOR 3

Wahoo Core bardzo szybko dochodzi do założonych wartości w trybie ERG i radzi sobie świetnie z utrzymywaniem założonych celów treningowych. Oscylacje watów są niewielkie, ale wynika to również z uśredniania wartości przez oprogramowanie trenażera. W ogólnym rozrachunku urządzenie radzi sobie doskonale.

W ogólnym rozrachunku urządzenie radzi sobie bardzo dobrze, porównując jednak wartości do zewnętrznego miernika mocy, średnia wartość Watów jest nieco zaniżona.

Tryb Symulacji

Ten sposób pracy trenażera jest używany w przypadku jazdy po trasach wirtualnych. W trakcie korzystania z tego trybu, urządzenie będzie symulować nachylenie terenu i proporcjonalnie zwiększać lub zmniejszać obciążenie. Ponieważ staramy się odzwierciedlać jazdę na zewnątrz, do przyspieszania wykorzystujemy przerzutki, a prędkość i dystans jest obliczany z uwzględnieniem nachylenia terenu aplikacji. Jest to przeciwieństwo jazdy we wcześniej wspomnianym trybie ERG. Z takiego sposobu pracy korzystają programy takie jak ZWIFT, ROUVY czy OpenRoad.

Wahoo CORE bardzo wiarygodnie oddaje wirtualne wzniesienia, a odczucie obciążenia wynikającego z podjazdu przypomina w sporym wypadku to co odczuwamy w trakcie jazdy na zewnątrz. Dodatkowo opcjonalne akcesorium jakim jest CLIMB, może spotęgować te odczucia.

Wahoo CORE – CLIMB

Jedyną rzeczą, której może zabraknąć jest możliwość odwzorowania nachyleń powyżej 16%, a takie podjazdy coraz częściej pojawiają się w trakcie najtrudniejszych podjazdów dostępnych w takich aplikacjach jak Rouvy czy OpenRoad.

Aplikacja mobilna

Ponieważ producent nie przewidział aplikacji desktopowej, wszystkie funkcje potrzebne do sterowania urządzeniem zostały zawarte w „telefonie”. I tak jak zwyczajowo aplikacje mobilne są traktowane po macoszemu, tak w przypadku marki Wahoo jest zupełnie inaczej. Amerykanie, co pokazali w przypadku licznika ROAM do tematu podchodzą bardzo profesjonalnie i rzeczowo. Instalując aplikację otrzymujemy dostęp nie tylko do funkcji konfiguracyjnych urządzenia, ale dodatkowo do rejestrowania treningów na trenażerze, a także innych dyscyplin takich jak bieganie, kolarstwo na zewnątrz czy bieżnia mechaniczna. Niestety aplikacja nie doczekała się tłumaczenia na język polski.

Do najważniejszych funkcji kontroli CORE należą:

  • Sterowanie w trybie Level (poziomu obciążenia):

W tym przypadku skala oporu urządzenia podzielona jest na 9 poziomów, a każdy kolejny stopień zwiększa obciążenie trenażera. Sposób ten pozwala od razu na przeskok o większą realną wartość Watów, niż zmieniając obciążenie co 1W,  który dostępny jest w trybie ustaw moc.

  • Sterowanie w trybie Resistance (oporu)

To kolejny sposób na sterowanie oporem urządzenia, w tym wypadku polega to na krokowym zwiększaniu obciążenia o 5%. Opór trenażera jest podzielony w skali procentowej, co pozwala od razu na przeskok o większą realną wartość Watów, niż zmieniając obciążenie co 1W,  który dostępny jest w trybie ustaw moc.

  • Sterowanie trybie Target power (mocy docelowej).

W trakcie treningu tego typu, istnieje możliwość ręcznego ustawienia danej wartości mocy w kroku co 1W, trenażer korzystając z trybu ERG będzie utrzymywał zadaną wartość watów, niezależnie od przełożeń na rowerze. Będzie się to dziać niezależnie od kadencji, czy wielkości przełożenia. Gdy pojedziemy z mniejszą mocą, trenażer zwiększy obciążenie, gdy z większą – proporcjonalnie zmniejszy. Ten sposób treningu, należy do najbardziej wymagających, ale jest najefektywniejszy. Sterowanie jest proste, a czas reakcji na obciążenie to tylko 1-2 sekundy.

  • Sterowanie w trybie SIM (symulacji warunków)

Ta funkcja pozwala na symulowanie nachylenia podjazdu, dodatkowo uwzględniając poprawkę na wiatr. Taki tryb treningu, jest unikalny i żadna z firm nie oferuje takiej możliwości w swojej aplikacji.

Jedyne czego zabrakło to gotowe schematy ćwiczeń, znane na przykład z oprogramowania firmy ELITE czy TRAINER ROAD. Można to obejść poprzez stworzenie treningu i upload do licznika ELEMNT, jednak wymaga to posiadania kolejnego sprzętu.

Podsumowanie

Wahoo CORE to sprzętowo urządzenie bardzo solidnie, które radzi sobie z treningiem w oparciu o trening ERG, czy jazdą na trasach wirtualnych. Jest ciche, rozmiary są kompaktowe i powinno spełnić oczekiwania większości osób szukających trenażera interaktywnego. Firma Wahoo zaczerpnęła z wieloletniego doświadczenia w budowie trenażerów oddając solidne narzędzie treningowe. W pakiecie z jest również aplikacja, która do czego przyzwyczaiło już Wahoo, jest bardzo funkcjonalna. Jedyne czego brakuje to zaplanowane schematy treningowe, jednak ten brak rekompensujemy sobie ciekawymi opcjami sterowania urządzeniem za pomocą licznika lub aplikacji mobilnej.

Wahoo CORE – Podstawa

Estetyka wykonania pozostawia nieco do życzenia, bo sprzęt kosztujący ponad 3,5 tysiącaa powinien być dopieszczony, a nie wyglądać jakby wyszedł z pobliskiego warsztatu. Największym zastrzeżeniem jest jednak grzejące się koło zamachowe, które przez nieuwagę może spowodować sporo szkód.

Wahoo CORE – Climb

CORE to sprzęt, który dedykowałbym osobom chcącym spędzić większość czasu na platformie ZWIFT, ponieważ urządzenie poradzi sobie z podjazdami jak i z zaplanowanymi treningami. Jedyny problem jest jednak taki, że rządzenie na obecną chwilę jest bardzo trudno dostępne.

 

 

Jacek GOULTRA.PL

16 Comments

  1. U mnie wykres mocy zapisanej na TR jest płaski niemal jak stół. Na wcześniejszym Directo wykres był zdecydowanie bardziej poszarpany i zarejestrowane było każde depnięcie. Zadaną moc przez TR mogę ruszyć na Wahoo raptem o kilka W. Nie wiem skąd to wynika, ale wrażenia z treningów nieporównywalnie lepsze aniżeli na Elite i uważam, że warto wydać te klka stówek więcej.

    • Tom, najprawdopodobniej masz włączony ERG Smoothing w opcjach trenażera, ale nawet z wyłączoną tą opcją, CORE jest zdecydowanie lepszy.

  2. Cenowo wychodzi podobnie do Elite Suito który równiez testowałeś. CO wg Ciebie lepsze?
    Ewentualnie jaki będzie najtańszy trenażer z możliwościa pełnej współpracy np z Zwift, który odzwierciedli podjazdy rzędu 15 czy 20%?, oraz będzie również reagował na zjazdy?

    • Grzesiek, absolutnie z tych dwóch modeli wybrałbym CORE. Jest cichszy i dużo lepiej pracuje niż SUITO. Cenowo CORE jest chyba jednak droższy. SUITO to dobre urządzenie na początek, jak przechodzisz z trenażera rolkowego.
      Gdybym miał więcej środków to wybrałbym CORE.

  3. Hej, wciąż nie mogę się zdecydować pomiędzy Wahoo Kick Core, a Elite Direto XR. Wiem, że testowałeś Direto X i Kick Core, jakbyś je miał zestawić ze sobą to Wahoo będzie dużo wyżej? Czy warto dopłacać te 700-800zł? Podobno problem ERG został wyeliminowany w nowszej wersji.

    • Piotr, Wybór nie jest łatwy.
      CORE to sprawdzona konstrukcja jednak z nieco gorszymi parametrami.
      Jak małe dzieci to raczej DIRETO, jak chcesz sporo jeździć na trasach wirtualnych to CORE.

    • Jest różnica DIRETO XR wolniej chodzi dochodzi do wartości trybie ERG, ale trzyma dokładniej.

  4. Witam,
    czy ktoś może podpowiedzieć gdzie mogę zamówić cora? bo gdzie nie patrzę gdzie nie szukam to produkt niedostępny ;-/

    • Musisz szukać, od czasu do czasu pojawiają się pojedyncze sztuki.

    • od reki ciezko Ci bedzie znalezc. zadzwon do kilku sklepow, zapisz sie do kolejki, wtedy powinno sie udac ale zajmie to troche czasu. w moim przypadku 2-3 tygodnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *